Pierwsza fala danych napłynie na rynek o godzinie
11:00, gdy zostaną opublikowane sierpniowe dane o nastrojach i wstępne dane o
inflacji (prognoza: 1,8 proc.) oraz lipcowe dane o stopie bezrobocia
(prognoza: 6,9 proc.) w strefie euro. Raporty te, jak również publikowany pół
godziny brytyjski indeks nastroju (prognoza: -8 pkt.) nie będą miały wpływ na
rynek walutowy. Nawet jeżeli wyraźnie będą różnić się od prognoz.
Dużo
większe znaczenie, ale jeszcze nie rozstrzygające o losach dzisiejszego dnia,
będzie miała popołudniowa publikacja raportów z USA. O godzinie 14:30 rynek
pozna lipcowe dane o wydatkach (prognoza: 0,4 proc.) i przychodach Amerykanów
(prognoza: 0,3 proc.) oraz bazowy indeks wydatków konsumpcyjnych (prognoza: 0,2
proc.). O godzinie 15:45 zostanie opublikowany sierpniowy indeks Chicago PMI
(prognoza: 53 pkt.). Natomiast kwadrans później zostanie opublikowana ostateczna
wartość indeksu nastroju Uniwersytetu Michigan w sierpniu (prognoza: 84
pkt.) oraz lipcowe dane o zamówieniach fabrycznych w USA (prognoza: 0,9
proc.).
O losach dnia, ale też i przyszłego tygodnia, ma
szanse zdecydować zaplanowane na godzinę 16-tą wystąpienie szefa Fed Bena
Bernanke. Będzie ono poświęcone rynkowi mieszkaniowemu oraz polityce monetarnej.
Rynki finansowe będzie jednak interesowało tylko to, czy szef Fed zasugeruje
obniżkę stóp procentowych, o której w ostatnich dniach mocno się spekuluje.
Jeżeli tak się stanie, będzie to impuls do osłabienia dolara, spadku rentowności
amerykańskich obligacji oraz wzrostów na Wall Street. Brak takiej sugestii
sprowokuje odwrotną, być może mającą znamiona paniki, reakcję.
Piątkowy
poranek przynosi stabilizację dolara wobec euro poniżej strefy oporu
1,3674-1,3679. Nie można wykluczać, że przynajmniej do 14:30, a więc do danych z
USA, sytuacja na EUR/USD nie ulegnie poważnej zmianie.
O godzinie 9:58 kurs EUR/USD testował poziom 1,3663 dolara.
Marcin R. Kiepas
[email protected]
X-Trade
Brokers DM S.A.