Można wyróżnić trzy źródła takiego zachowania funta. Bez wartościowania tych źródeł, należy wymienić tu efekt umocnienia dolara na świecie, pozycjonowanie się rynku przed prawdopodobną obniżką stóp procentowych na Wyspach oraz wpływ czynników technicznych.
Dolar kontynuuje dziś wzmocnienie do większości walut, co w istotny sposób
odbija się dziś na notowaniach GBP/USD. W ostatnich dniach zmienił się sentyment
do „zielonego”. Wczorajszy dzień, a zwłaszcza reakcja na dane z USA oraz Europy
pokazuje, że aktualnie bardziej liczy się wiara w przyszłą poprawę kondycji
amerykańskiej gospodarki (bez rozstrzygania czy ma ona podstawy, czy też nie),
niż dramatycznie słabe dane, jakie obecnie napływają na rynek. Bardziej też
liczy się zdyskontowana recesja w USA (w dużej mierze), niż niezdyskontowane
silne spowolnienie gospodarek innych krajów.
Na dzień przed bardzo
prawdopodobną obniżką stóp procentowych przez Bank Anglii (BoE), znaczenia
nabiera również ten czynnik, który w pewnym stopniu wpłynie na zmniejszenie
atrakcyjności funta.
Rynek prognozuje, że w czwartek BoE obniży stopy o 25 punktów bazowych,
sprowadzając główną stopę do poziomu 5,25 proc. Takie posunięcie jest niemal
pewne. W ostatniej ankiecie Reutersa, wszyscy z 60 ankietowanych
ekonomistów, wskazują na cięcie kosztu pieniądza właśnie o ćwierć punktu
procentowego.
Dzisiejsze spadki GBP/USD znajdują również pełne uzasadnienie
na gruncie analizy technicznej. Piątkowa wyprzedaż funta, która na wykresie
dziennym zaowocowała długą, bo aż 230 pipsową, czarną świecą, wyraźnie
komunikowała koniec wzrostowej korekty (rozpoczęła się ona 22 stycznia br.).
Wnioski te potwierdzała sytuacja na wykresie tygodniowym GBP/USD. Czarna świeca
z długim górnym cieniem, która nieudanie testuje dołek z połowy sierpnia 2007
(1,9809), stanowił bowiem zapowiedź powrotu funta do trendu spadkowego.
Aktualnie najbliższym liczącym się wsparciem dla GBP/USD są styczniowe dołki, czyli poziom 1,9390 na wykresie godzinowym i 1,9402 na dziennym. To niejako plan minimum dla podaży na GBP/USD. Alternatywą dla niego jest spadek w okolice 1,90 dolara. Tam barierę popytową, zarówno na wykresie dziennym, jak i tygodniowym, tworzy kilkuletnia linia hossy.
O godzinie 11:41 kurs GBP/USD testował poziom 1,9578 dolara.
Marcin R. Kiepas
[email protected]
X-Trade Brokers DM S.A.