Zapoczątkowane w środę po południu wzrosty na rynku ropy naftowej nie trwały długo.
W czwartek po trwającej kilka godzin stabilizacji na ten rynek znów powróciły spadki. Departament Energii podał bowiem, ze w ostatnim tygodniu zapasy ropy wzrosły aż o 6,8 mln baryłek, zapasy benzyny wzrosły o 3,5 mln baryłek, a destylatów o 0,9 mln baryłek. Analitycy prognozowali natomiast, że wzrosty zapasów wyniosą odpowiednio 0,1 mln, 2,2 mln i 1,35 mln baryłek. Po tej informacji cena baryłki ropy typu Brent spadła z 53 do 51,1 USD. Wcześniej, w ciągu dnia Międzynarodowa Agencja Energii poinformowała o spadku popytu na ropę o 0,16 mln baryłek dziennie do 85,8 mln baryłek.
Sytuacja na rynku ropy wskazuje, że jeszcze w tym tygodniu cena tego surowca może spaść poniżej 19-miesięcznego minimum na poziomie 50,70 USD/b. W takim przypadku kolejnym wsparciem byłby psychologiczny poziom 50 USD/b. Przed takim scenariuszem rynek mogą uchronić działania ze strony państw OPEC jak i spodziewane niższe temperatury na wschodzie USA.
X-Trade Brokers Dom Maklerski