O godzinie 14:05 za euro trzeba było zapłacić 1,5512 dolara. W trwającym już
czwartą godzinę wzroście pomogły dane o inflacji konsumenckiej w strefie euro.
Szacunkowe dane za maj pokazały dynamikę cen na poziomie 3,6 proc. rok do roku,
wobec 3,3 proc. miesiąc wcześniej i wobec prognozowanych 3,5 proc.
Pomimo
jednak, że raport ten pokazuje, że problem wysokiej inflacji wciąż jest aktualny
w Europie, co może skutkować w przyszłości nawet podwyżką stóp procentowych
przez Europejski Bank Centralny, to stosunkowo ospałą reakcję rynku walutowego
na te dane, należy zapisać na plus strony podażowej. Taka reakcja może oznaczać,
że prodolarowy sentyment, budowany z jednej strony na oczekiwanych przyszłych
podwyżkach stóp procentowych przez Fed (na taką ewentualność w tym tygodniu
wskazywał szef Fed z San Francisco), a z drugiej strony na korekcie cen na rynku
ropy, jest bardzo silny.
Jeżeli dodać do tego korzystną dla podaży sytuację
techniczną na wykresach EUR/USD (m.in. duże szanse na powstanie 3-mies. formacji
RGR), to obecnie dość mocno zarysowuje się wizja spadków EUR/USD w kolejnych
tygodniach. W tym miejscu należy dodać, że z punktu widzenia analizy
technicznej, duże znaczenie będzie miało zamknięcie dzisiejszego dnia. Im będzie
ono niższe, tym większe szanse na realizację korzystnego dla dolara
scenariusza.
Poranne dane z Europy, to jeszcze nie koniec emocji w dniu dzisiejszym na forexie. O godzinie 14:30 zostaną opublikowane raporty o wydatkach i przychodach Amerykanów, o 15:45 indeks Chicago PMI, a o godzinie 16-tej indeks Uniwersytetu Michigan.
Marcin R. Kiepas
[email protected]
X-Trade Brokers DM S.A.