Szczególnie widoczne to było w segmencie spółek reprezentujących tradycyjne sektory gospodarki. Gorzej sytuacja przedstawiała się w segmencie firm z sektora high tech, ale i on ostatecznie zakończył dzień w zielonych odcieniach.
Na finiszu sesji indeks DJ IA rósł o 0,35 proc. (ustanawiając 37-my rekord w tym roku). Wskaźnik S&P500 zyskał 0,48 proc. (35-ty rekord) zaś Nasdaq zwyżkował o 0,18 proc.
Jednym z najważniejszych wydarzeń na parkiecie było przesłuchanie przed senacką komisją bankową nominowanej na nową szefową Fed, obecną wiceprezes Janet Yellen. Potwierdziła ona, to na co liczyli inwestorzy, czyli kontynuację wsparcia gospodarki przez Rezerwę Federalną. Stwierdziła co prawda, że program skupu obligacji nie będzie trwał w nieskończoność, ale Fed nie przyjął jeszcze kalendarza, kiedy go ograniczy. M.in. z powodu zbyt wysokiego nadal bezrobocia.
Graczy ucieszyło takie stanowisko „pierwszej damy Fed” i wraz z jej wystąpieniem zaczęli podbijać wyceny akcji, po słabym początku dnia na Wall Street.
W czwartek poznaliśmy również ważne odczyty makro. Liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych spadła znacznie mniej niż oczekiwali analitycy, osiągając wartość na poziomie 339 tys. Wyższy za to od prognoz okazał się deficyt we wrześniowym handlu zagranicznym (-41,7 mld USD). Mniej niż oczekiwano wzrosła natomiast wydajność pracy w III kw, przy spadku jednostkowych kosztów pracy, podczas gdy liczono, że koszty zwiększą się o 0,2 proc.
Silna przecena stała się udziałem papierów Cisco Systems. Momentami kurs zniżkował o ponad 12 proc. To efekt zaprezentowania przez największego na świecie producenta sprzętu sieciowego rozczarowującej prognozy finansowej.
Powodów do zadowolenie nie mieli również akcjonariusze Kohl’s. Amerykański detalista zrealizował w minionym kwartale wyniki, które nie sprostały oczekiwaniom rynku, a co gorsze, obniżył całoroczną projekcję finansową.
Odmienne humory towarzyszyły natomiast posiadaczom akcji Office Depot. Kurs zwyżkował o około 1,5 proc. w reakcji na podwyższenie rekomendacji przez Bank of America „z niedoważaj” do „kupuj”.