Yusgiantoro: wysokie ceny ropy mogą utrzymać się do końca lata

opublikowano: 2004-05-11 08:52

PAP: Przewodniczący OPEC i zarazem minister energetyki Indonezji Purnomo Yusgiantoro uważa, że wysokie ceny ropy mogą utrzymać się do końca lata - poinformował we wtorkowym wydaniu "Financial Times".

Wg wychodzącego w Londynie dziennika międzynarodowych sfer finansowych i gospodarczych, Yusgiantoro ocenia, że główne przyczyny trwałego wzrostu cen to "bardzo skromne" zapasy benzyny w USA, co związane jest z nowymi przepisami, działania spekulantów rynkowych oraz kwestie geopolityczne, w tym destabilizacja sytuacji w Iraku.

"Takie ceny mi się nie podobają" - powiedział przewodniczący Organizacji Państw Eksportujących Ropę Naftową w wywiadzie dla "Financial Timesa".

"Tego rodzaju ceny naprawdę szkodzą wszystkim. Ale ich poziom nie jest wynikiem zagrywek ze strony OPEC. OPEC niewiele może tu zrobić" - powiedział.

"Financial Times" podał, że wg Yusgiantoro część członków OPEC opowiada się za podniesieniem widełek wyznaczających referencyjną cenę kartelu. Również przewodniczący OPEC jest zdania, że słuszniej będzie podnieść zalecany przedział cen, aniżeli próbować sprowadzić rzeczywiste ceny rynkowe w dół, by zmieściły się w obecnie obowiązujących widełkach 22-28 dolarów za baryłkę. Jego zdaniem podwyżka widełek może nastąpić "wkrótce". "FT" nie sprecyzował, jak znaczna byłaby ona.

W poniedziałek ceny ropy w Nowym Jorku i w Londynie obniżyły się o około 1 dolara, czyli ok. 2,5 procent, w związku z apelem wystosowanym tego dnia do innych państw naftowych przez Arabię Saudyjską, która jest największym producentem i eksporterem ropy na świecie. W Nowym Jorku cena zamknięcia wyniosła 38,93 dol za baryłkę, a w Londynie 35,97 dol za baryłkę.

Saudyjski minister energetyki Ali Naimi wezwał inne kraje OPEC, by zgodziły się na wspólne zwiększenie wydobycia o 1,5 mln baryłek dziennie, czyli ok. 6 procent, do 25 mln b.d., w celu przywrócenia równowagi między podażą i popytem oraz zahamowania wzrostu cen.

Jego apel pozwolił na przełamanie trendu wzrostowego, który w końcu ubiegłego tygodnia wydźwignął ceny ropy do najwyższych od prawie 14 lat wysokości. Cena ropy amerykańskiej w Nowym Jorku doszła w piątek do psychologicznej granicy 40 dolarów za baryłkę, a cena ropy Brent z Morza Północnego tego samego dnia przekroczyła w Londynie poziom 37,20 dol. za baryłkę.