Z czym się je 5G

opublikowano: 13-10-2019, 22:00

Oczekiwania wobec sieci 5G są zbyt duże.

Z punktu widzenia operatorów zatrzyma erozję przychodów i ułatwi konkurencję o internet domowy — mówi Piotr Mieczkowski, dyrektor zarządzający fundacji Digital Poland

„Puls Biznesu”: Balonik oczekiwań wobec sieci 5G jest mocno napompowany. Czy nie za mocno?

Piotr Mieczkowski: Jestem pewien, że tak. Z 5G jest podobnie jak z 3G. Wtedy były ogromne oczekiwania, a operatorzy w czasie bańki internetowej przelicytowywali się ceną za częstotliwości. Teraz jest podobnie — w niektórych krajach mamy miliardowe ceny za pasmo. Oczekiwania są zbyt duże.

W rządowej „Strategii na rzecz 5G” mówi się m.in. o tym, że 5G umożliwi powstanie nowych, innowacyjnych usług, które przekształcą takie sektory, jak produkcja, energia, motoryzacyja czy zdrowie.

Wiele z tych zastosowań, jak autonomiczne pojazdy czy internet rzeczy, już częściowo się dzieje. 5G jest bardziej usprawnieniem procesów, pewną ewolucją. W 3G internet był, ale nie był najlepszy. 4G wprowadziło szybki internet i, częściowo, internet rzeczy. 5G to ulepsza i przede wszystkim oferuje większą pojemność. Z punktu widzenia operatorów ta technologia jest po to, żeby usprawnić działanie sieci i obsłużyć rosnący ruch.

Czyli 5G sprowadzi się w praktyce do tego, że filmy z YouTube’a na telefonie będą się ładowały szybciej i będzie je można oglądać w wyższej jakości?

W dużym uproszczeniu tak. Już dziś przepływność jest wysoka. Z punktu widzenia klienta internet mobilny trochę się polepszy. To jest bardziej istotne z punktu widzenia graczy online, grających np. w strzelanki. Tam bardzo liczy się opóźnienie, które w nowej technologii jeszcze bardziej spadnie. Dzięki temu w dowolnym miejscu będzie można grać w wymagające interakcji gry tak jak na domowym pececie.

Jeśli mówimy, że 5G to technologia, dzięki której po ulicach i autostradach zaczną jeździć autonomiczne samochody, to jest to znaczna przesada?

Nie wyobrażam sobie, żebyśmy siecią 5G pokryli cały kraj i każde miejsce, i nie wyobrażam sobie, żeby autonomiczny pojazd jechał do Rucianego- Nidy albo Mikołajek i nagle przestał działać. Samochody autonomiczne działają zresztą w dużej mierze bez internetu. Ten obecny wystarcza. Sieć 5G może bardziej usprawnić poruszanie się np. w kontekście szybszych informacji o korkach i wypadkach. Jednym z mitów krążących wokół 5G jest zresztą to, że siecią zostanie pokryty cały kraj.

Sieci 5G będą działały przede wszystkim na częstotliwościach, na których z jednego masztu można obsłużyć obszar o promieniu kilkuset metrów.

Dlatego taka sieć będzie bardzo widoczna w miastach. 5G świetnie nadaje się do dużych skupisk ludzkich, jak np. stadiony, gdy nie możemy się skomunikować — daje ogromną pojemność, kilkakrotnie większą szybkość internetu mobilnego. To sprawi z kolei, że operatorzy komórkowi będą mogli lepiej konkurować z dostawcami kablowymi. Zaostrzy się więc wojna o internet w domu, co jest pewnie dobre z punktu widzenia konsumentów.

Operatorów mobilnych czekają bardzo duże inwestycje: po pierwsze — muszą kupić częstotliwości, a po drugie — zbudować infrastrukturę, a w jaki sposób na niej skorzystają?

Analitycy i doradcy mówią o miliardach przychodów z 5G dla różnych spółek i miliardach wzrostu PKB, ale mówi się o tym raczej w kontekście nowych zastosowań, jak telemedycyna. Sama łączność to w tych miliardach mały procent. To trochę jak z prądem. Jeśli chodzi o to, jak ta sieć przełoży się na wyniki operatorów, to w Korei Południowej, czyli pierwszym państwie, gdzie wdrożono 5G, firmy telekomunikacyjne informowały, że dzięki niej udało się zahamować spadek przychodów, a transmisja danych na użytkownika wzrosła dwukrotnie. Nie wydaje mi się więc, by 5G była dla nich nowym źródłem przychodów: chodzi raczej o zatrzymanie erozji i ułatwienie konkurencji o internet domowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu