Z Energi wywiało prezesa

aktualizacja: 01-08-2018, 12:13

Arkadiusz Siwko nie przetrwał nawet miesiąca na stanowisku prezesa. We wtorek odwołała go rada nadzorcza.

Energetycy nad morzem mają problem ze stabilnością stołków, kołysanych przez polityczne wichry. W biurach giełdowej Energi wieje szczególnie mocno.

Wyświetl galerię [1/2]

KRÓTKIE SPIĘCIE: Arkadiusz Siwko spędził w fotelu prezesa Energi 29 dni. To krótko, nawet jak na wyśrubowane w ostatnich latach standardy tej spółki. Odprawa mu nie przysługuje, bo — zgodnie z polityką wynagrodzeń — musiałby pracować 12 miesięcy, by uzyskać do niej prawo. Fot. Marek Wiśniewski

— Chcę, by Energa w pełni realizowała zadania wpisane w Plan Odpowiedzialnego Rozwoju, by zgodnie ze wskazaniem premiera Mateusza Morawieckiego była ważnym kołem zamachowym naszej gospodarki i filarem bezpieczeństwa energetycznego kraju. Cieszę się, że po latach wróciłem do Gdańska. To tutaj na początkulat 90. byłem zastępcą redaktora naczelnego tygodnika „Młoda Polska”. To był ważny czas i ważne działania dla naszej ojczyzny. Dziękuję premierowi Mateuszowi Morawieckiemu i ministrowi Krzysztofowi Tchórzewskiemu za zaufanie, jakim zostałem obdarzony — tak Arkadiusz Siwko w piątek 27 lipca przedstawiał się trójmiejskim mediom w roli prezesa Energi, którą zaczął odgrywać 2 lipca.

Zaufanie okazało się krótkotrwałe. We wtorek 31 lipca Arkadiusz Siwko prezesem Energi przestał być. Firma pożegnała się z menedżerem, który wcześniej był m.in. prezesem Polskiej Grupy Zbrojeniowej, w lakoniczny sposób. „Zarząd spółki Energa informuje, że w dniu 31 lipca 2018 r. rada nadzorcza spółki podjęła uchwałę o odwołaniu prezesa zarządu pana Arkadiusza Siwko” — głosi komunikat giełdowy Energi.

Do zamknięcia tego wydania „PB” nie pojawił się komunikat, kto teraz będzie pełnić obowiązki prezesa Energi. W ciągu ostatnich niespełna czterech lat przez to stanowisko przewinęło się już osiem osób (patrz grafika obok). Tymczasem notowania spółki od szczytu w kwietniu 2015 r. spadły o 42 proc. W trakcie niespełna miesięcznego zarządzania Energą Arkadiusz Siwko zdołał podpisać jeden ważny dokument — umowę z konsorcjum GE Power i Alstom Power Systems, które wygrało przetarg na generalne wykonawstwo nowego bloku węglowego w Ostrołęce. GE dzięki temu może zacząć pracować nad projektem, który realizują wspólnie Enea i Energa. Do czasu wydania „polecenia rozpoczęcia prac” przez inwestorów nie jest jednak przesądzone, że warta około 6 mld zł brutto inwestycja zostanie zrealizowana. Podpisanie tego dokumentu będzie już zadaniem dla kolejnego prezesa.

Jak poinformował rzecznik prasowy Energi Adam Kasprzyk, Arkadiuszowi Siwce nie należy się odprawa, nie obowiązuje go też zakaz konkurencji.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Z Energi wywiało prezesa