Z izotonikiem do Miraculum

  • Alina Treptow
opublikowano: 22-02-2013, 00:00

Twórcy Oshee, producenta napojów, zainwestowali w kosmetyczną spółkę. Popracują nad Panią Walewską, Brutalem i Warsem

Napoje izotoniczne wzmacniają sportowców, ich właściciele wzmocnią — również finansowo — giełdową spółkę kosmetyczną Miraculum. Twórcy Oshee, producenta napojów izotonicznych — Dominik Doliński oraz Dariusz Gałęzewski, poprzez spółkę Neumannbrown kupili od Rubicon Partners ponad 5-procentowy pakiet akcji krakowskiej firmy. Wartość transakcji nie została ujawniona.

— Potencjał czołowych marek, m.in. Pani Walewskiej, Brutala i Warsa, nie jest w pełni wykorzystany. Planujemy je odświeżyć i popracować na ich strategią marketingową. Nie wykluczamy też zwiększenia udziału w Miraculum, do takiego, które pozwoli nam mieć w spółce decydujący głos — mówi Dariusz Gałęzewski. Grzegorz Golec, członek zarządu Rubicon Partners, deklaruje, że według wstępnych ustaleń w następnej turze Neumannbrown zwiększy zaangażowanie do 20 proc., ale już w ramach nowej emisji akcji.

O jej szczegółach największy udziałowiec nie chce jeszcze mówić. Według Henryka Orfingera, prezesa i właściciela Dr Ireny Eris, przed nowym inwestorem nie lada wyzwanie.

— Po pierwsze nie da się rozwijać biznesu bez pieniędzy, a z dostępem do nich Miarculum ma dzisiaj problem. Po drugie, doświadczenie i sukces w jednymsegmencie FMCG nie oznacza, że w innym obszarze rynku uda się go powtórzyć. Kosmetyki są dość specyficznym i trudnym rynkiem. Po trzecie, marki, będące w portfelu Miraculum, złote czasy mają już za sobą. A nie tak łatwo powtórzyć sukces Frugo, która należy dzisiaj do grupy Foodcare — mówi Henryk Orfinger.

Nowi inwestorzy w Miraculum koncern Wiesława Włodarskiego znają bardzo dobrze. Pracowali w nim do 2008 r., czyli do czasu, kiedy zdecydowali się założyć własny biznes. Odpierają też zarzuty rywala.

— W ramach spółki Neumannbrown doradzamy przedsiębiorcom, również z branży kosmetycznej, w zakresie strategii i dizajnu. Co więcej, na rynku jest wiele marek, które z sukcesem udało się odświeżyć. A to, że marki Miraculum pamiętają głównie osoby starsze, planujemy obrócić w korzyść — w kontekście starzejącego się społeczeństwa wygląda to bardziej na szansę niż na zagrożenie — ripostuje Dariusz Gałęzewski.

Z problemami finansowymi mierzy się nowy zarząd Miraculum, powołany pod koniec zeszłego roku. Dzięki prowadzonej restrukturyzacji spółka ma odzyskać rentowność. Do tej pory, producent kosmetyków zredukował zatrudnienie o 40 proc. ograniczył o połowę powierzchnie biurowe i pozbył się jednej trzeciej floty samochodowej.

— W kolejnych latach planujemy osiągnąć kilkunastoprocentową marżę na poziomie EBITDA — zapowiada Dominik Śliwowski, prezes Miraculum.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu