Z kredytem we franku nie jest tak łatwo

opublikowano: 2014-12-23 00:00

Komentarz radcy prawnego

DR RADOSŁAW L. KWAŚNICKI radca prawny, RKKW

Na początku zeszłego miesiąca spłacający kredyt we franku mogli przez chwilę mieć nadzieję na rozwiązanie ich problemów. Prezentu od św. Mikołaja jednak nie dostaną — przynajmniej nie wszyscy.

Szał medialnej radości wokół wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z 7 listopada 2014 r. (sygn. akt I C 554/14) dotyczący korzystnych zasad spłaty umowy kredytu we franku okazuje się być co najmniej przedwczesny. Może on jednak przydać się wielu osobom, które znajdą w swoich umowach klauzule uznane przez sąd w tej sprawie za abuzywne, czyli niedozwolone.

Bliższe spojrzenie na sprawę prowadzi do wniosku, że nie można jeszcze mówić o przełomie. Na pewno sąd nie wskazał, że wszystkie takie kredyty mogą być spłacane po kursie z dnia zawarcia umów kredytowych (a tak mogły sugerować niektóre doniesienia). Sąd przychylił się jednak do twierdzenia kredytobiorczyni o zawarciu w tej konkretnej umowie kredytu niedozwolonych tzw. klauzul abuzywnych. Chodzi m.in. o postanowienie przewidujące de facto możliwość jednostronnego ustalania wysokości raty kredytu przez bank.

Raty miały być spłacane w złotym po uprzednim przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF/PLN w tabeli kursowej banku obowiązującej na dzień spłaty, a tabelę tę ustalał samodzielnie bank według własnych kryteriów. Pozwany bank zaniechał zatem wprowadzenia w umowie kredytu jakichkolwiek obiektywnych, ewentualnie ustalonych zgodnie przez strony i weryfikowalnych zewnętrznie, kryteriów kształtowania kursu wymiany. A przecież mógł to zrobić, np. określając relację bankowego kursu CHF/PLN do kursu ukształtowanego przez rynek walutowy czy kursu publikowanego przez NBP. Gdyby tak zrobił, wyrok mógłby być inny.

Kierując się jednak powyższym, sąd orzekł, że postanowienia umowne stanowiące o konieczności indeksacji waluty na podstawie kursu CHF/PLN ustalane — co było właśnie kluczowe w tej sprawie — przez sam bank, nie wiązały kredytobiorczyni. Skoro tak, mogła ona spłacić postawiony przez bank w stan wymagalności z innych powodów kredyt po kursie dla niej znacznie dogodniejszym.