Notowania dziesięciu z czternastu rodzimych spółek, które w 2014 r. ofertą publiczną poprzedziły debiut na głównym rynku GPW, są dziś wyższe, niż wynosiła cena sprzedaży w IPO. W trzech przypadkach (w tym opisywanego powyżej Polwaksu) stopa zwrotu jest symboliczna, ale jeśli postawiło się na właściwą kartę, zysk można mierzyć w dziesiątkach procent. Najwyższe przynieśli ci, którzy poprawili wyniki w pierwszym półroczu. Zdecydowany lider, czyli LiveChat Software, w pierwszym kwartale roku obrotowego 2015/2016 zarobił na akcję 77 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2014 r. Dwucyfrową dynamikę w pierwszym półroczu odnotowały także Selvita, Vigo System i Alumetal.
Wśród kolejnych spółek w zestawieniu tak dobrze z zyskami już nie było (wyjątki to MFO i Vistal Gdynia), a w niektórych przypadkach pierwsze sześć miesięcy drugiego roku w giełdowej historii upłynęło pod znakiem pogorszenia wyników o nawet kilkadziesiąt procent. Dla inwestorów nie miało większego znaczenia to, czy spółka wchodziła na giełdę po kapitał, czy kapitał zgarniali dotychczasowi akcjonariusze. Altus, który w zeszłym roku był rekordzistą pod względem wartości emisji, podrożał o raczej rozczarowujące 14 proc., ale pieniędzy z IPO na razie nie spożytkowano zgodnie z obietnicami (przejęcie innego TFI) ani też zysk na akcję w pierwszym półroczu nie był wyższy od ubiegłorocznego.