Z optymizmem nie można przesadzać

Marek Rogalski
opublikowano: 21-01-2010, 00:00

Nawet pobieżna lektura rekomendacji odnoszących się do naszego złotego pokazuje jedno — ogromny optymizm związany z perspektywami dla naszej gospodarki. Można wręcz odnieść wrażenie, że zagraniczni inwestorzy chcą nadrobić zaległości z ubiegłego roku. Bo złoty nie zyskał przecież tyle, co chociażby brazylijski real. Problem w tym, że to nie takie proste.

Czynnikiem hamującym nadmierne umocnienie złotego w IV kwartale 2009 były m.in. obawy związane z rosnącym deficytem i zadłużeniem Polski. Czy można uznać, że zostały one zażegnane? Rząd nie przedstawił jeszcze szczegółowych założeń planu reformy finansów publicznych, którego jednym z głównych elementów ma być reguła wydatkowa. Jednak co z tego, skoro wpierw trzeba zbić deficyt, a wątpliwe, aby poza zabiegami księgowymi (m.in. kwestia środków z OFE) zdecydowano się na odważne reformy w okresie kampanii wyborczej. Jedynym czynnikiem, który może poprawiać stan naszych finansów publicznych, jest wyższy od zakładanego wzrost gospodarczy w 2009 i szanse na podobne wyniki w 2010 r. (więcej wpłynie do kasy państwa z tytułu podatków). Tyle że z tym też nie należy przesadzać. Nawet członkowie Europejskiego Banku Centralnego ostrzegają, że wzrost PKB w strefie euro w I półroczu może być

słabszy niż w II połowie 2009.

Złotego mogą jednak wspierać planowane prywatyzacje państwowych firm, chociaż to może nie wystarczyć. Inwestorzy powinni nastawić się na ryzyko poważniejszej korekty na globalnych rynkach akcji, gdyż wcześniej zbyt wielu patrzyło przez różowe okulary. W takim układzie dość wyraźnie zyska dolar, jako bezpieczna waluta. W półroczu 2010 nie wykluczam zatem wzrostu EUR/PLN do 4,30-4,40, a USD/PLN do 3,15-3,25. Druga połowa roku powinna być już lepsza. Niewykluczone, że euro spadnie na koniec 2010 r. do blisko 3,90 zł. Motorem tego ruchu może być znów słabnący dolar na świecie, gdyż nie zakładam, by Fed podwyższył w 2010 r. stopy procentowe.

Marek Rogalski

DM BOŚ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Polecane