Z raportami finansowymi spółek nie jest najlepiej

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 20-12-2007, 00:00

Jakość sprawozdań finansowych polskich spółek giełdowych wciąż pozostawia wiele do życzenia — wynika z analizy Ernst & Young.

Jakość sprawozdań finansowych polskich spółek giełdowych wciąż pozostawia wiele do życzenia — wynika z analizy Ernst & Young.

W chwili, gdy nadzór giełdowy zaczyna popuszczać informacyjne lejce debiutantom, specjaliści Ernst & Young wzięli pod lupę sprawozdania finansowe za pierwszą połowę 2007 r., opublikowane przez 68 największych pod względem kapitalizacji polskich spółek giełdowych. Interesowała ich opinia audytorów. W 15 raportach znaleźli przynajmniej jedno zastrzeżenie (świadczy o różnicy zdań między audytorem a zarządem spółki). W 18 sprawozdaniach zawarto objaśnienie (oznacza to, że audytor wyraził istotną niepewność co do wpływu niektórych wydarzeń na przyszłość spółki). Łącznie w 28 raportach audytor oficjalnie przedstawił uwagi co do niektórych ich elementów.

— To duży odsetek. Tym bardziej że mówimy o największych spółkach, które stosują przecież najwyższe standardy sprawozdawczości na polskim rynku kapitałowym — mówi Sebastian Łyczba, partner w Ernst & Young.

Podkreśla, że w porównaniu z dojrzałymi rynkami kapitałowymi, np. nowojorskim, londyńskim czy frankfurckim, Polska wypada blado. W USA w 10 raportach największych firm giełdowych biegły rewident nie dokonał żadnych uwag. Takim samym wynikiem może się pochwalić Londyn i Frankfurt.

— Na tamtych rynkach inwestorzy wywierają presję na spółki, żeby ich sprawozdania były przejrzyste i zgodne z regułami sztuki. Jeśli w raporcie pojawia się nieprzychylna uwaga biegłego rewidenta, kurs reaguje najczęściej spadkiem — zauważa Jacek Hryniuk, również partner w Ernst & Young.

Jego zdaniem, w Polsce takiej presji ze strony inwestorów jeszcze nie ma, a opinie audytorów przechodzą najczęściej bez echa. Ale powinno się to zmienić wraz z dojrzewaniem naszego rynku kapitałowego. Tym bardziej że coraz więcej firm rozumie, iż przejrzystość i stosowanie zasad corporate governance przyczynia się do wzrostu ich wartości rynkowej.

Dużą rolę powinny tu odegrać fundusze inwestycyjne i emerytalne, które lokują pieniądze swoich klientów w papiery polskich spółek giełdowych.

— To fundusze są tą grupą, która dysponuje największą siłą przetargową. To one powinny wymusić na zarządach poprawę standardów sprawozdawczości finansowej — podkreśla Sebastian Łyczba.

68

-Tyle sprawozdań finansowych największych polskich spółek giełdowych zostało objętych analizą Ernst & Young.

15

-Do tylu raportów audytor zgłosił zastrzeżenie (czyli wystąpiła różnica zdań między audytorem a zarządem).

18

- Tyle analizowanych raportów zawierało objaśnienie audytora (wyrażające niepewność audytora co do wpływu niektórych wydarzeń na przyszłość spółki).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane