Z rynku zniknęły tysiące spółek komandytowych

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2022-02-01 20:00

Obciążenie spółek komandytowych podatkiem CIT skutecznie zniechęciło biznes do ich zakładania. Rekordowo dużo takich spółek wyrejestrowywano z KRS.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • ile powstało a ile zniknęło z rynku spółek komandytowych w 2021 r.
  • jaki obecnie udział w rynku mają tego rodzaju spółki
  • dlaczego nowy podatek wycina takie spółki

Rację mieli eksperci ostrzegający rząd, że podwójne opodatkowanie spółek komandytowych uderzy w nie boleśnie i znacznie zmniejszy ich udział w rynku. Po roku obowiązywania nowego obciążenia wyraźnie widać niewielkie zainteresowanie ich zakładaniem, a lawinowo rośnie ich wyrejestrowywanie.

Tłumaczenie fiskusa
Tłumaczenie fiskusa
Ministerstwo Finansów kierowane przez Tadeusza Kościńskiego twierdziło, że trzeba opodatkować spółki komandytowe gdyż „wyprowadzają pieniądze za granicę”. W rzeczywistości zagranicznych udziałowców miał tylko 1 proc. spółek.

Pazerny fiskus

W 2020 r. gruchnęła wieść, że Ministerstwo Finansów (MF) zamierza od 1 stycznia 2021 r. nałożyć na spółki komandytowe 19-procentowy podatek dochodowy CIT. Wprowadzono przepis, zgodnie z którym oprócz wspólników, już płacących podatek dochodowy, taką daninę płaci także sama spółka. Rząd tłumaczył pomysł koniecznością uniemożliwienia takim spółkom agresywnych optymalizacji podatkowych poprzez „wyprowadzanie pieniędzy do zagranicznych właścicieli”. Przedstawiciele organizacji biznesowych zgodnie apelowali o rezygnację z tego pomysłu. Podkreślali, że z ok. 40 tys. istniejących spółek komandytowych tylko 1 proc. miało zagranicznych udziałowców. Tłumaczyli, że takie spółki są zakładane nie dla podatkowych kombinacji, ale ze względu na atrakcyjność i dogodność takiej spółki dla realizacji celów biznesowych. Ponadto twierdzili, że podwójne opodatkowanie zabije spółki komandytowe, tym bardziej, że dodatkowo uniemożliwiono im korzystanie z tzw. estońskiego CIT. Od wprowadzenia nowego podatku minął rok.

W okresie styczeń-grudzień 2021 r. w zarejestrowano w całym kraju tylko 800 nowych spółek komandytowych. To niemal pięciokrotnie mniej niż w 2020 r. (3,9 tys.) i ponad sześciokrotnie mniej niż w latach wcześniejszych (infografika). W tamtym roku wyraźnie zmniejszył się również ich udział w rynku, który wyniósł jedynie 1,4 proc., co dało spółkom komandytowych dopiero czwartą pozycję wśród najpopularniejszych form spółek. Na pierwszym miejscu były spółki z o. o. (51 tys. rejestracji – 90 proc.), na drugim spółki jawne (1,8 tys.) a na trzecim fundacje (1 tys.). Przed 2021 r. przez wiele lat spółki komandytowe zajmowały drugą pozycję a ich udziały w rynku były zacznie wyższe (w 2020 r. - 8,4 proc., w 2019 r. - 11 proc., w 2018 r. - 12,5 proc.).

W ubiegłym roku nastąpiła też ucieczka od tego rodzaju spółek. Z Krajowego Rejestru Sądowego (KRS) wyrejestrowano ich aż 4,4 tys. To rekordowo dużo. W latach poprzednich wykreślano ich znacznie mniej (infografika). Spadek ich rejestracji (w porównaniu z 2020 r.) wyniósł 3,1 tys.

Część przedsiębiorców uciekło od spółek komandytowych w inne formy spółek. Spośród 4,4 tys. wyrejestrowanych w inne spółki przekształcono 2,2 tys. (głównie jawne lub z o. o.). To oznacza, że zamknięto „na amen” 2,2 tys. wyrejestrowanych biznesów w firmie spółki komandytowej. Rząd oszacował, że nowy podatek ma dać rocznie budżetowi państwa ok. 2 mld zł.

To wina podwójnego podatku

Eksperci nie mają wątpliwości.

- Ewidentnie zwiększenie obciążeń podatkowych zniechęca do prowadzenia spółek komandytowych, bo spadła opłacalność takiej działalności. Potwierdzają się nasze ostrzeżenia, że do tego dojdzie. Czy ten trend będzie się utrwalał w tym roku? Pytanie, na ile umożliwienie przez tzw. Polski Ład spółkom komandytowym korzystanie z estońskiego CIT będzie rzeczywiście dla nich atrakcyjne [takie rozwiązanie dopuszcza Polski Ład - red.]– mówi Przemysław Pruszyński, szef departamentu podatkowego Konfederacji Lewiatan.

Podobnie wypowiada się Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej (COIG).

- Odebranie preferencji podatkowych spółkom komandytowym powoduje spadek zainteresowania nimi, co jest zrozumiałe. Przy tej spółce pozostają już tylko ci, którym odpowiada jej charakter i cechy, a nie jakieś przywileje fiskalne. Spadek opłacalności widać też po rekordowej liczbie wyrejestrowań. Jednak należy podkreślić, że połowa spółek wykreślonych z KRS została przekształcona w inne spółki, głównie z o. o. oraz jawne. Spodziewam się, że w tym roku będziemy obserwować dalszy spadek liczby tych spółek – mówi Jarosław Nowrotek.

Co to za spółki

Spółki komandytowe są spółkami osobowymi, nie mającymi osobowości prawnej ale mogące we własnym imieniu zaciągać zobowiązania, posiadać składniki majątkowe, pozywać. Interesy spółki prowadzi komplementariusz i to on odpowiada całym majątkiem za długi firmy. Komandytariusz odpowiada tylko do tzw. sumy komandytowej (ustalanej w umowie spółki). Do końca 2020 r. zysk był opodatkowany tylko na poziomie wspólników, spółka podatku dochodowego nie płaciła.