Z wielkim bratem w kabinie ciężarówki

Transport drogowy: Od czerwca 2019 r. to nie kierowca będzie pilnował tachografu, lecz tachograf kierowcę

Nowoczesne urządzenia to element bardziej zrównoważonego, bezpiecznego, innowacyjnego i konkurencyjnego europejskiego sektora drogowego — opowiada Małgorzata Stocerz.

WŁAŚCIWE ROZWIĄZANIE:
Zobacz więcej

WŁAŚCIWE ROZWIĄZANIE:

Wyposażenie nowych samochodów w inteligentne tachografy wyrównuje szanse. Dlatego jest to dobry pomysł — mówi Andrzej Szymański, dyrektor zarządzający Dartomu. DONAT BRYKCZYŃSKI-REPORTER

Komisja Europejska (KE) uznała, że zawodowi kierowcy coraz częściej i na różne sposoby oszukują w sprawie czasu pracy. Dlatego opracowała załącznik IC do Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014, który szczegółowo określa budowę i użytkowanie tzw. inteligentnych tachografów. Ma to ograniczyć możliwość ingerowania w pracę tych urządzeń i zwiększyć wykrywanie manipulacji. Obowiązek montowania takich urządzeń we wszystkich nowych pojazdach wyznaczono na 15 czerwca 2019 r.

Kolejny krok

Firmy transportowe, które planują zmianę lub zakup nowych ciężarówek, powinny już teraz zapoznać się z propozycjami KE. Może je to uchronić przed dodatkowymi kosztami wymiany tachografów w dopiero co kupionych pojazdach.

— Zminimalizowanie manipulacji jest jednym z najważniejszych wyzwań, przed jakimi staje branża transportowa. Wprowadzenie tachografów cyfrowych w 2006 r. miało zapobiec nielegalnym praktykom, ale okazało się, że podobnie jak analogowe są podatne na ingerencję. Z danych opublikowanych w 2014 r. przez KE wynika, że w co trzecim pojeździe dochodzi do oszustw w rejestrowaniu czasu pracy i odpoczynku — mówi Małgorzata Stocerz, kierownik ds. kluczowych klientów i obsługi służb kontrolnych INELO, która uczestniczy w konsultacjach KE dotyczących załącznika IC.

Ingerencja w pracę urządzeń wpływa na rynkową pozycję uczciwych przewoźników i opinie o całej branży, ale także zagraża bezpieczeństwu uczestników ruchu drogowego. Doświadczenia służb kontrolnych pokazały, że dla zapewnienia skuteczności i sprawności tachografów konieczne są poprawki w niektórych elementach technicznych i procedurach kontroli. Inteligentne tachografy mają służyć walce z manipulacjami.

— Nowe urządzenia będą wyposażone m.in. w GPS, dzięki czemu będzie rejestrowane dokładne położenie pojazdu, gdy zaczyna i kończy jazdę, a także co trzy godziny podczas jazdy. Poza tym będzie można szybciej bezprzewodowo odczytywać niektóre dane przez wbudowany moduł Bluetooth. Przesyłanie informacji będzie możliwe także poprzez ITS-y, czyli Inteligentne Systemy Transportowe.

Pomoc dla kontrolerów

Tachografy nowej generacji mają także zwiększyć skuteczność kontroli drogowych. Służby otrzymają narzędzie, które pozwoli im zdalnie sprawdzać kierowców, bez konieczności zatrzymywania pojazdu.

— Poprzez urządzenia stosujące mikrofale, podobne do dzisiejszych systemów poboru opłat, możliwe będzie odczytywanie niezbędnych informacji z tachografów bez konieczności zatrzymywania ciężarówki. Poza tym nowe inteligentne urządzenia umożliwią inspekcjom sprawdzenie masy zespołu pojazdów. Dzięki temu łatwiej będzie wykryć zbyt duże obciążenie, które znacząco wpływa na stan dróg i zagraża bezpieczeństwu. W tachografach zmieni się też struktura zapisywanych danych i pojawią się nowe certyfikaty wydawane na 15 lat. Zmusi to firmy transportowe do wymiany tachografów w samochodach ciężarowych właśnie w takim okresie — podsumowuje Małgorzata Stocerz.

Jej zdaniem zdalna kontrola nie będzie jednak podstawą do wypisania mandatu lub nałożenia grzywny na kierowcę lub przedsiębiorstwo transportowe. Na podstawie tak pozyskanych informacji właściwy organ kontrolny będzie mógł efektywniej i bardziej szczegółowo sprawdzić pojazd i dopiero wtedy zacząć procedury związane z nałożeniem odpowiednich kar.

Przedsiębiorcy są za

Andrzej Szymański, dyrektor zarządzający Dartomu, uważa, że każde rozwiązanie, które wyrównuje szanse na rynku, jest dla firm transportowych korzystne.

— Firmy, których kierowcy nie kombinują przy tachografach, nie mają się czego obawiać. A jeśli proponowane rozwiązanie będzie rzeczywiście skuteczne, to szanse na rynku się wyrównają — twierdzi Andrzej Szymański.

Dzisiaj na niektórych kierunkach stawki transportowe są niskie, właśnie dlatego, że kierowcy naginają przepisy związane z czasem pracy. Proponowane rozwiązanie zacznie być jednak w pełni skuteczne najwcześniej za 10 lat, jeśli w propozycjach KE zostanie utrzymany pomysł, że nowe urządzaniemają być instalowane w nowych ciężarówkach. Duże firmy, które raczej pilnują czasu pracy, wymieniają auta co dwa-trzy lata. Większość niewielkich przewoźników z Polski, Litwy czy Rumunii eksploatuje pojazdy znacznie dłużej. Zanim więc i oni będą stosowali inteligentne tachografy, jeszcze przez całe lata będzie możliwość manipulowania starymi urządzeniami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Z wielkim bratem w kabinie ciężarówki