Za dwa lata wysyp projektów

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 2008-09-30 00:00

W pierwszej połowie tego roku oddano do użytku 200 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni handlowej, o połowę mniej niż rok wcześniej.

Wiele obiektów handlowych znajduje się w fazie realizacji

W pierwszej połowie tego roku oddano do użytku 200 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni handlowej, o połowę mniej niż rok wcześniej.

Spadek powierzchni centrów handlowych oddawanych do użytku nie oznacza, że tempo budowy takich obiektów maleje. Ich powstawanie wydłuża się jednak w czasie. Obiekty, które dziś są w różnych fazach realizacji, zostaną oddane do użytku w ciągu najbliższych dwóch lat.

Blisko nasycenia

W budowie pozostaje prawie 1 mln mkw. obiektów handlowych (ich otwarcia należy się spodziewać w 2009 r.). Ponad 62 proc. z nich znajduje się w miastach małych i średnich. To skutek zmiany strategii największych deweloperów działających na polskim rynku — obecnie główni gracze kierują uwagę na mniejsze ośrodki. Do 2010 roku w Polsce ma powstać 1,5 mln mkw. nowej powierzchni handlowej, głównie właśnie w miastach małych i średniej wielkości.

Wśród budowanych obecnie centrów znajdują się m.in. galerie: Malta w Poznaniu, Bonarka w Krakowie, Auchan w Szczecinie, Felicity w Lublinie i Wisła w Płocku. W początkowej fazie realizacji są także: Ostrovia w Ostrowie Wielkopolskim, Galeria Sanowa w Przemyślu, Focus Park w Gliwicach i Agora w Bytomiu.

— Polski rynek centrów handlowych w dużych miastach jest bliski nasycenia. Tymczasem mniejsze miejscowości dysponują dwoma silnymi magnesami: większą dostępnością atrakcyjnych terenów inwestycyjnych oraz małą konkurencyjnością istniejących obiektów handlowych — tłumaczy Anna Federak, analityk w dziale badań rynku CB Richard Ellis.

Jej zdaniem, mimo większego zainteresowania regionami duże miasta są jednak w dalszym ciągu atrakcyjne dla inwestorów. Powód? To najbardziej pożądana lokalizacja dla nowych luksusowych marek, wchodzących dopiero na polski rynek.

Popyt większy niż podaż

Na razie popyt na atrakcyjnie zlokalizowaną powierzchnię handlową góruje nad podażą, co przyczynia się do wzrostu czynszów. Dostępne galerie handlowe są dziś wynajęte prawie w 100 procentach. Najbardziej pożądane dla najemców jest centrum Warszawy, gdzie za wynajem lokalu (w centrum handlowym lub przy głównych ulicach handlowych) trzeba zapłacić około 100 EUR za mkw.

Do podwyżek przyczynia się brak możliwości budowy nowych powierzchni handlowych i postępująca ekspansja zagranicznych marek luksusowych, które są w stanie zapłacić wysokie stawki za najlepsze lokalizacje.

Barierą dla rozwoju głównych ulic handlowych w Polsce jest jednak ograniczona liczba działek w centralnych lokalizacjach oraz nieuregulowany stan prawny nieruchomości. Dlatego coraz częściej modernizuje się istniejące obiekty. Rezultaty takich metamorfoz są bardzo ciekawe.

Przykład? We Wrocławiu przedwojenny dom towarowy Renoma po rewitalizacji zamieni się w elegancki pasaż śródmiejski. Realizacja podobnej inwestycji trwa w Poznaniu, gdzie dawny dom towarowy Okrąglak, zlokalizowany w centrum miasta, zamieni się w centrum handlowe. Z kolei w Szczecinie rewitalizowany jest dawny dom handlowy Dukat, a w Szczecinie — Posejdon.

Inna droga

W przeciwieństwie do rynku centrów handlowych rynek tzw. sklepów fabrycznych oferujących jedną grupę towarów, np. materiały do wykańczania i urządzania wnętrz, pozostaje w równowadze podaży i popytu. Pod koniec drugiego kwartału 2008 r. w Polsce istniało sześć sklepów tego typu o powierzchni około 70 tys. mkw. W budowie znajduje się ponad 20 tys. mkw., a na zaawansowanym etapie planowania jest 30 tys. mkw. Branże poszukujące powierzchni w takich obiektach to dystrybutorzy materiałów budowlanych, mebli, artykułów dekoracyjnych i odzieży.

Głównym inwestorem takich przedsięwzięć w Polsce jest firma Neinver, która realizuje inwestycje w Krakowie i Warszawie. Z kolei The Outlet Company rozbudowuje swój obiekt w Sosnowcu.

Nowym trendem jest rozbudowa sklepów fabrycz- nych o parki handlowe. Przykładem są inwestycje Futura Park Wrocław i Futura Park Kraków.

Ze względu na niskie stawki czynszów takie obiekty będą w przyszłości atrakcyjne dla najemców.

Przepisy są barierą

Andrzej

Rybarczyk

wiceprezes Hochtief Polska

Ożywienie na rynku powierzchni handlowych w Polsce widać nie tylko w dużych miastach, takich jak Kraków, Poznań, Gdańsk czy Wrocław.

Coraz więcej obiektów handlowych powstaje też w małych miejscowościach. Duże zainteresowanie działkami nadającymi się pod takie inwestycje oraz liczba projektów pozwalają przypuszczać, że przyrost powierzchni handlowych na pewno utrzyma się w przyszłych latach.

Nowe obiekty handlowe są odpowiedzią na rosnący popyt — lepszy standard

życia poprawia nastroje konsumenckie.

Zapał inwestorów ostudzają jednak regulacje prawne. Nowa ustawa o sklepach wielkopowierzchnio- wych wydłuża proces uzyskiwania zgody na budowę dużych centrów handlowych, co w dalszej perspektywie może zdecydowanie zniechęcić deweloperów do inwestowania w ten sektor, a tym samym spowolnić rozwój rynku obiektów handlowych.

Agnieszka

Zielińska