Finał największej na świecie oferty giełdowej w ostatnim półroczu
"Operacja" Enea się udała — podkreśla z dumą resort skarbu. Czas na kolejne prywatyzacje. Ale nie wszyscy podzielają ten optymizm.
Pierwszy dzień notowań prawa do akcji poznańskiej grupy energetycznej Enea zaczęły na niewielkim plusie. Zakończyły już jednak na 1-procentowym minusie.
— Zaskoczył mnie tak słaby debiut. Spodziewałem się większego zainteresowania spółką ze względu na ujawnienie się, już po zamknięciu zapisów, inwestora branżowego — Vattenfalla i szansę na wezwanie po atrakcyjnej cenie — komentuje Kamil Kliszcz, analityk DI BRE.
Z więcej niż dumą obnosili się tymczasem przedstawiciele spółki oraz jej właściciela — skarbu państwa.
— Przeprowadzenia oferty w tak trudnych czasach gratulują nam nawet zagraniczne podmioty. Tym bardziej że to największa transakcja z udziałem giełdy na świecie przeprowadzona w ciągu ostatnich sześciu miesięcy — podkreśla Joanna Schmid, wiceminister skarbu.
Czas na drugi etap
Przedstawiciele Enei podkreślają, że firma na trudnym rynku uplasowała ofertę o wartości prawie 2 mld zł, sprzedając akcje stanowiące 23,52 proc. podwyższonego kapitału zakładowego.
— Większość nie wierzyła, że taka transakcja może się udać, a jednak się udała — nie kryje satysfakcji Joanna Schmid.
Przyznaje jednak, że kluczową rolę odegrał tu inwestor branżowy, Vattenfall, który kupił w ofercie papiery dające 18,7 proc. głosów. Można się spodziewać, że szwedzka firma weźmie też udział w drugim etapie prywatyzacji Enei, który przewidziano na przyszły rok.
— Ale Vatenfall nie będzie mieć preferencyjnych warunków. Pod uwagę będzie brana cena — zapewnia Joanna Schmid.
Dodaje, że drugi etap prywatyzacji zaplanowano definitywnie na przyszły rok.
— Do końca tego roku będziemy obserwować notowania spółki, a w pierwszym kwartale zaczniemy procedurę wyboru doradcy dla drugiego etapu prywatyzacji. Całą operację planujemy zamknąć przed końcem 2009 r. — zapowiada Joanna Schmid.
Obietnica jest o tyle konkretna, że wpływy z drugiego etapu prywatyzacji Enei zostały już ujęte w budżecie na 2009 r. Jakiej kwoty oczekuje skarb państwa?
— Cena za pakiet kontrolny powinna być zawierać premię w stosunku do ceny, którą zapłacił właśnie Vattnefall — uważa Joanna Schmid.
Optymizm? Nie u wszystkich
Oferta Enei dodała optymizmu resortowi skarbu. Szykuje już kolejne transakcje prywatyzacyjne.
— W lutym lub marcu mogłaby zostać przeprowadzona oferta Bogdanki, a w kwietniu — PGE — szacuje Joanna Schmid.
Plany wobec PGE może jednak zakłócić trudna sytuacja na rynku kapitałowym. Tym bardziej że w tym przypadku do udziału w ofercie nie zostaną zaproszeni inwestorzy branżowi, jak w przypadku Enei.
— Jeśli koniunktura nie będzie sprzyjająca, przesuniemy ofertę PGE — mówi Joanna Schmid.
Optymizmu resortu skarbu nie podziela tymczasem Kamil Kliszcz.
— Enea pokazała, że trudno jest obecnie sprzedać spółkę przy wysokiej cenie emisyjnej. Udało się w zasadzie tylko dzięki Vattenfallowi. W przypadku kolejnych ofert prywatyzacyjnych przy braku inwestorów branżowych konieczna będzie inna polityka cenowa — wyjaśnia analityk.
Węgiel kusi
W tym tygodniu w resorcie gospodarki będą prowadzone rozmowy na temat powiązań kapitałowych Katowickiego Holdingu Węglowej (KHW) z którymś z odbiorców węgla energetycznego. Stanisław Gajos, prezes KHW, ujawnił, że rozważana jest emisja obligacji zamiennych na akcje. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że papiery mogłaby objąć np. Enea. Analitycy szacują, że KHW może wyemitować obligacje za 900 mln zł. Potrzebuje pieniędzy na inwestycje, a wobec dekoniunktury na giełdzie może nastąpić poślizg we wprowadzeniu spółki na GPW.