Za granicą

Kozmana Magdalena, Motriuk Rafał
opublikowano: 2000-07-19 00:00

Za granicą

Chello połączy się z częścią Excite

Excite At Home, największy amerykański dostawca szybkiego dostępu do Internetu, ma połączyć swoje międzynarodowe oddziały z Chello, internetową spółką należącą do United Pan-Europe Communications. Excite jest kontrolowany przez amerykański koncern telekomunikacyjny AT&T.

Połączone spółki będą oferowały w Europie szybki dostęp do Internetu poprzez telefon i zestawy telewizyjne. Każda strona zainwestuje po 100 mln EUR (407 mln zł).

W przeprowadzeniu ekspansji pomoże im Liberty Media, który jest także kontrolowany przez AT&T. Liberty Media zainwestuje w Chello Excite 200 mln EUR (814 mln zł). Bloomberg, MAK

Philips zaskoczył dobrymi wynikami

Philips Electronics ogłosił we wtorek lepsze niż przypuszczano wyniki finansowe za drugi kwartał 2000 roku, osiągnięte dzięki wzrostowi przychodów działu produkcji półprzewodników.

Największy w Europie producent sprzętu elektronicznego, oświetleniowego i półprzewodników zarobił netto łącznie 3,6 mld EUR (14,5 mld zł). W identycznym okresie ubiegłego roku wartość ta wyniosła 271 mln EUR (1,1 mld zł).

Po odliczeniu przychodów jednorazowych, które w znacznym stopniu pochodzą ze sprzedaży udziałów w ASM Litography, wartość dochodu netto za drugi kwartał wyniosła 699 mln EUR (2,8 mld zł). Sprzedaż, liczona w stosunku rok do roku, wzrosła o 25 proc.

Holenderska firma przewiduje, iż łączna suma przychodów pochodzących ze sprzedaży i operacji handlowych osiągnie w tym roku rekordowy poziom. Reuters

ABN AMRO oferuje usługi on-line

ABN AMRO stworzy wraz z KPN Telecom spółkę joint venture - Money Planet, która od początku przyszłego roku będzie oferowała klientom banku usługi finansowe przez Internet. W ciągu dwóch lat obie strony zainwestują 150-200 mln EUR (610-814 mln zł).

Początkowo Money Planet będzie działał w Holandii, Belgii i Niemczech. W ciągu czterech lat firma powinna przyciągnąć 1 mln klientów.

Niedawno podobne przedsięwzięcie uruchomił szwajcarski UBS w połączeniu z Vodafone AirTouch oraz hiszpański BBVA wraz z Telefoniką. Reuters, MAK

Coca Cola stopniowo traci na wartości

Coca Cola stopniowo traci pozycję firmy, posiadającej najbardziej wartościową nazwę na świecie, na korzyść Microsoftu — twierdzi amerykańska firma konsultingowa. Według badań kompanii Interbrand, nazwa Coca Cola jest wyceniana bardzo wysoko — na kwotę 72,5 mld USD (311,8 mld zł). Jednak w 1999 roku jej wartość spadła o 13 proc. W tym samym okresie wartość nazwy Microsoft wzrosła o 24 proc., do 70,2 mld USD (301,8 mld zł) — i to mimo kłopotów kompanii z oskarżeniami o praktyki monopolistyczne. Oznacza to, że przy utrzymaniu się dotychczasowych tendencji Microsoft awansuje na pierwszą pozycję. Według najnowszych rankingów Interbrand, stare firmy tracą swoją popularność na rzecz młodych. Kłopoty mają tak znane przedsiębiorstwa jak Kodak (-20 proc. wartości nazwy) czy Xerox (-14 proc.). Największe straty wśród firm telekomunikacyjnych poniósł w 1999 roku Ericsson (-47 proc.), gdy tymczasem jego rywal Nokia zyskała 86 proc. wartości swojej nazwy. Rafał Motriuk, Londyn

Inflacja w EU niebezpiecznie wysoka

Inflacja w strefie euro wzrosła niespodziewanie do 2,4 proc. w stosunku rok do roku. Jest to największy poziom od marca 1996 — podał Eurostat we wtorkowym raporcie.

10 z 11 państw strefy euro wykazuje obecnie inflację przewyższającą lub znajdującą się na poziomie 2 proc., którą Europejski Bank Centralny uznaje za pułap „stabilności cenowej”.

Dane te mogą zwiększyć prawdopodobieństwo, iż EBC zdecyduje się na podniesienie głównej stopy refinansowej, znajdującej się obecnie na poziomie 4,25 proc.

Dane wskazują, że do tak nagłego wzrostu inflacji przyczyniły się ceny paliw. Najbardziej niepokojący dla banku jest wzrost głównego wskaźnika inflacji, do którego nie są wliczane koszty energii, żywności i alkoholu oraz wyrobów tytoniowych. Reuters

Spadek cen ropy powoduje zamieszanie

Wczorajszy dzień przyniósł kolejne spadki cen ropy naftowej na giełdach. Średnia cena koszyka OPEC, który obejmuje siedem różnych notowań surowca, spadła do 27,46 USD (118 zł) za baryłkę. Jest to wynik poniedziałkowego oświadczenia Ali Rodrigueza, prezydenta OPEC, który zapowiedział zwiększenie produkcji, jeżeli ceny ropy pozostaną na wysokim poziomie. Za niebezpieczne uznawano utrzymujące się przez kolejne 20 dni handlu ceny powyżej 28 USD za baryłkę. Tak było od początku lipca. Teraz jednak nie jest przesądzone, czy rzeczywiście państwa OPEC zwiększą produkcję. Reuters, MAK

Możesz zainteresować się również: