Za miesiąc poznamy nabywcę Enel-Medu

Agnieszka Berger
opublikowano: 2008-09-29 00:00

InterRisk, Signal Iduna, PZU Życie — o takich firmach mówi się w kontekście sprzedaży ostatniej sieci medycznej. A najczęściej o Generali.

InterRisk, Signal Iduna, PZU Życie — o takich firmach mówi się w kontekście sprzedaży ostatniej sieci medycznej. A najczęściej o Generali.

Adam Rozwadowski, prezes i właściciel Enel-Medu, ostatniej dużej sieci medycznej na sprzedaż, zapowiada, że jeszcze w październiku wpłyną ostateczne oferty czterech zainteresowanych spółką inwestorów. Jak twierdzi, wśród potencjalnych nabywców są dwaj ubezpieczyciele i dwa fundusze inwestycyjne.

We wszystkich spekulacjach na temat sprzedaży Enel-Medu pojawia się nazwa Generali, które konsekwentnie unika komentowania sprawy. Eksperci nie mają wątpliwości, że po przegranej w starciu o LIM — wygranym przez Mid Europa Partners (MEP) — międzynarodowy ubezpieczyciel jest zdeterminowany, żeby kupić ostatnią dużą sieć medyczną wystawioną na sprzedaż. Pytanie, kim jest ten drugi? Zdaniem części naszych rozmówców, do grupy zainteresowanych Adam Rozwadowski może zaliczać PZU, które rzeczywiście kręciło się wokół Enel-Medu. Wygląda jednak na to, że rozmowy nigdy nie weszły w fazę zaawansowaną.

— Nie ma nas wśród firm, które teraz rozmawiają z Enel-Medem — rozwiewa wątpliwości Paweł Kalbarczyk, dyrektor biura ubezpieczeń zdrowotnych w PZU Życie.

Przyznaje, że jeszcze kilka miesięcy temu ubezpieczyciel próbował negocjacji z rodziną Rozwadowskich, ale się nie kleiły. Część analityków wskazuje, że potencjalnym nabywcą sieci medycznej może być Signal Iduna. Jednak Wojciech Pawlik, dyrektor departamentu ubezpieczeń zdrowotnych, szybko ucina te spekulacje.

— Nie jesteśmy zainteresowani inwestycjami w placówki medyczne. Od leczenia są lekarze, a my wolimy zajmować się tym, na czym znamy się najlepiej, czyli oceną ryzyka i sprzedażą ubezpieczeń — mówi Wojciech Pawlik.

Jego zdaniem, potencjalnym uczestnikiem rozmów o inwestycji w Enel-Med może być też InterRisk.

— To przypuszczenie oparte raczej na sentymentach między firmami niż na ekonomii. InterRisk, a dawniej CignaSTU, był przez kilka lat jedynym ubezpieczycielem, z którym współpracował Enel-Med. Firmy mają nawet wspólny produkt, który promowały na rynku. Gdyby sieć rodziny Rozwadowskich trafiła w ręce innej firmy ubezpieczeniowej, ta współpraca z pewnością by się skończyła — mówi Wojciech Pawlik.

Paweł Padusiński z funduszu MEP, który wywołał sporo zamieszania na polskim rynku medycznym, kupując "wszystko, co się rusza", ma wątpliwości, czy którykolwiek z ubezpieczycieli zdecyduje się na zakup Enel-Medu. Jego zdaniem, może mu to bardziej zaszkodzić niż pomóc, bo rola konkurenta utrudni firmie ubezpieczeniowej współpracę z innymi sieciami. Czy MEP jest zainteresowany spółką? Paweł Padusiński nie mówi ani "tak", ani "nie". Fundusz zapewniał, że kończy zakupy po przejęciu LIM. Wkrótce potem kupił kolejną sieć — Promedis.