Za reklamy na bannerach nie trzeba płacić

Kamil Kosiński
opublikowano: 2000-11-13 00:00

ZA REKLAMY NA BANNERACH NIE TRZEBA PŁACIĆ

Systemy wymiany bannerów na stronach WWW działają na zasadzie spółdzielni. Pozwalają zareklamować stronę internetową w zamian za przyjęcie reklamy innej witryny. Koszt uruchomienia systemu nie jest wysoki, ale dochodowość tego typu przedsięwzięć jest także niska, choć operatorzy systemów walczą również o klientów zewnętrznych.

Jak wszystko co związane z siecią, systemy wymiany bannerów przywędrowały do nas z Zachodu. Największe firmy zajmujące się w Polsce tego typu działalnością skupiają w swoich systemach kilkadziesiąt tysięcy członków. O wielkości decyduje jednak nie tyle liczba uczestników, ile liczba stron biorących udział w wymianie.

— W naszym systemie jest zarejestrowanych 2,5 tys. kont, ale stron uczestniczących w wymianie jest 10 tysięcy. Oznacza to, że większość uczestników posiada więcej niż jedną witrynę — tłumaczy Wojciech Wojdyński z firmy Koti, obsługującej system Magic Banner.

Podaj dalej

Systemy wymiany bannerów są najprostszą metodą zwiększenia popularności strony internetowej. Są to programy umożliwiające automatyczną wymianę bannerów między osobami, które przystąpią do tego samego systemu.

— Zasada działania wszystkich programów jest podobna: chcesz zareklamować swoją stronę — pozwól innym zareklamować się u siebie — wyjaśnia Tomasz Kuliński, współwłaściciel systemu Banner Mania.

Aby przystąpić do jednego z systemów, właściciel strony internetowej musi spełnić właściwie tylko dwa warunki.

— Aby zostać członkiem współpracującej ze sobą grupy, należy opracować własny banner informujący o stronie. Konieczne jest także wyodrębnienie na stronie miejsca, w którym będą wyświetlane bannery innych uczestników — tłumaczy Jerzy Mieszaniec, twórca serwisu Banneriada.

Każdy system ma własny regulamin określający rozmiar i objętość bannera. Standardowe wymagania to wielkość 400 x 50 pikseli i objętość do 20 kB.

Zasady działania

Zdecydowana większość polskojęzycznych systemów nie prowadzi wymiany w stosunku 1:1.

— Liczba wyświetleń obrazka reklamującego witrynę uczestnika na innych stronach jest uzależniona od tego, ile razy na jego stronie pojawił się banner z odniesieniem do innej strony. Stosunek wymiany, zwany ratio, informuje o tym, ile bannerów musi zostać wyświetlonych na stronie uczestnika, aby jego banner został wyświetlony na stronie któregoś z pozostałych uczestników. Ratio na ogół wynosi 1:2 lub 4:5. Oznacza to, że właściciel strony za jej jednokrotne zareklamowanie płaci dwukrotnym obejrzeniem innej reklamy — dodaje Tomasz Kuliński.

System „płaci“ uczestnikowi punkty za obejrzenie bannera. Zdarza się, że dodatkowe punkty przyznawane są za kliknięcie w banner i odwiedzenie reklamowanej witryny. W niektórych systemach, uczestnik wymiany otrzymuje dodatkowe gratyfikacje za przyciągnięcie do grupy nowych osób. Jeden z polskich systemów nagradza najbardziej aktywnych werbowników odtwarzaczami DVD. Zdarza się, że system promuje stałych uczestników albo klientów firmy utrzymującej serwis dodatkowymi punktami. Również nowo powstałe systemy starają się przyciągnąć właścicieli witryn, zapewniając na dobry początek kilkadziesiąt lub kilkaset darmowych emisji bannera.

— Wyzyskują to nieuczciwi internauci, którzy wchodzą do takiego systemu i po wykorzystaniu darmowego pakietu wyświetleń przechodzą do innego — mówi Jerzy Mieszaniec.

Istnieją także systemy rotacyjne. Tutaj bannery wszystkich uczestników wyświetlają się po kolei, niezależnie od liczby wyświetleń na ich stronach.

Ratio przynosi zyski

Dzięki ratio wynoszącemu 1:2 albo 4:5 operator dysponuje nadwyżką i ma do swojej dyspozycji bezpłatne wyświetlenia reklam na stronach uczestniczących w wymianie. W zależności od regulaminu nadwyżka ta może sięgać nawet 50 proc. wszystkich wyświetleń. Operator systemu wykorzystuje ją do autoreklamy lub sprzedaje.

Ceny pakietów 10 tysięcy wyświetleń bannerów reklamowych są bardzo zróżnicowane. Systemy posiadające najmniejszą liczbę członków sprzedają je już za 30 zł. W przypadku najpopularniejszego — Banner Manii — jest to już wydatek rzędu 600 zł.

Co ciekawe, klientami komercyjnymi operatorów systemów wymiany bannerów są nie tylko małe firmy. Niedawno w ten sposób reklamowały się Polskie Linie Lotnicze LOT i największe polskie portale. Posiadanie systemu wymiany bannerów może więc być intratnym przedsięwzięciem. Jest tylko jeden warunek.

— System musi być popularny. Duża liczba uczestników gwarantuje wyższe dochody ze sprzedaży reklam. Jest to szczególnie opłacalne ze względu na niskie koszty uruchomienia systemu — zapewnia Jerzy Mieszaniec.

Większość operatorów to firmy zajmujące się usługami internetowymi albo internauci zapaleńcy, którzy w systemie wymiany bannerów widzą sposób na zarabianie pieniędzy.

— Wyskość nakładów trudno oszacować, bo do wydatków związanych ze sprzętem i oprogramowaniem doliczyć trzeba wartość kilkumiesięcznej pracy przynajmniej jednego pracownika. Łączny koszt uruchomienia systemu można szacować na 20-30 tys. zł. Magic Banner istnieje dwa lata i jeszcze się nie zamortyzował. Liczymy jednak, że wciąż rosnące zainteresowanie Internetem podniesie rentowność tego przedsięwzięcia — ma nadzieję Wojciech Wojdyński.

Systemy bannerowe to dobry sposób na reklamę, tylko dla firm, których witryny cieszą się już pewną popularnością.

— Liczba wyświetleń bannera danej firmy zależy od liczby odsłon innych bannerów na stronie tej firmy. Jeżeli witrynę odwiedza niewiele osób, banner reklamowy będzie się rzadko pojawiał u innych uczestników — tłumaczy Jerzy Mieszaniec.

Problemy z treścią

Wojciech Woleński dodaje, że firma posiadająca witrynę należącą do systemu nie zawsze na tym korzysta.

— Wprawdzie strona odwiedzana jest częściej, ale za to pojawiają się na niej bannery innych uczestników. Mogą to być informacje o stronach zawierających treści niekoniecznie pożądane na stronie firmy. Dlatego naszym klientom proponujemy zakup pakietu wyświetleń z kliknięciami w banner — wyjaśnia Wojciech Wojdyński.

Dodaje, że na zakup reklam w systemie najczęściej decydują się klienci jego firmy, świadczącej usługi internetowe.

Rynek systemów wymiany bannerów jest bardzo zmienny. Wciąż powstają nowe, a inne zawieszają działalność.

— Wiele systemów jest częścią serwisów. Powstają, aby korzystając z nadwyżek wyświetleń promować działalność serwisu. Innym powodem dużej fluktuacji jest łatwość skonfigurowania dostępnego w sieci oprogramowania zarządzającego wymianą, a tym samym stworzenia amatorskiego systemu wymiany bannerów. Gdy zapał amatora mija lub oprogramowanie zacznie szwankować, system jest likwidowany — podsumowuje Jerzy Mieszaniec.