Za trzecią próbą wreszcie się udało

opublikowano: 27-04-2021, 20:00

Tytuł kontynuuje myśl tytułu „Za trzecią próbą podobno się uda“ z komentarza wczorajszego. Podczas konkursu skoku wzwyż czy o tyczce zagrożonego odpadnięciem zawodnika rozpiera zrozumiała radość, gdy w ostatniej próbie poprzeczka mu szczęśliwie nie spada.

Podobnie zareagował we wtorek premier Mateusz Morawiecki, oznajmiając, że Rada Ministrów nareszcie przyjęła projekt ustawy o ratyfikacji decyzji Rady UE/Euratom nr 2020/2053 z 14 grudnia 2020 r. w sprawie systemu zasobów własnych Unii Europejskiej, zastępującej analogiczną decyzję sprzed siedmiu lat. Dwie próby nieudane rząd oficjalnie podjął 16 lutego i 13 kwietnia, przy czym premier wczoraj ujawnił, że roboczo dyskutowano również tydzień temu. Szkodliwe i bezmyślne odwlekanie przyjęcia jednozdaniowego projektu naprawdę zdumiewa, albowiem sytuacja wewnątrz obozu władzy od miesięcy ani drgnęła. Dwaj ministrowie Solidarnej Polski – czyli wódz owej przystawki Zbigniew Ziobro i jego przyboczny Michał Wójcik – urzędowo potwierdzili wczoraj ostry sprzeciw wobec ratyfikacji. Ale nie mogli niczego zablokować, co najwyżej odnotować odrębne stanowiska w protokole posiedzenia.

Premier otrzymał zgodę Jarosława Kaczyńskiego na przyjęcie wreszcie projektu, albowiem tuż przed posiedzeniem rządu zyskał ogromne wzmocnienie. Po uzgodnieniu z klubem Lewicy kompromisowych korekt w Krajowym Planie Odbudowy i Zwiększania Odporności ratyfikacja ustawy o jego sfinansowaniu praktycznie stała się pewnikiem. Zakładając, że w Sejmie i Senacie wystarcza większość zwykła, nie zaś podniesiona do 2/3 głosów (chociaż ze względu na finansową doniosłość tej ratyfikacji część konstytucjonalistów widzi próg podwyższony), zgoda części opozycji realnie załatwia już sprawę. Brak 19 szabel ziobrystów PiS zrekompensuje sobie z naddatkiem 47 mandatami Lewicy. W tej sytuacji zaskoczone Koalicja/Platforma Obywatelska oraz Polskie Stronnictwo Ludowe znalazły się decyzyjnie z ręką w…, no, powiedzmy na aucie. W obu izbach mogą zagłosować na tak, na nie, wstrzymać się lub w ogóle nie uczestniczyć – będzie wszystko jedno. Jakiekolwiek głosowanie inne niż za ratyfikacją byłoby jednak dla tych partii strasznym obciachem i wstydem na całą UE, niewyobrażalnym zwłaszcza dla Europejskiej Partii Ludowej, do której obie należą.

Rząd operuje całościową kwotą 770 mld zł po przeliczeniu kwoty 136,5 mld EUR, będącej sumą dwóch osobnych funduszy: 107,9 z traktatowych wieloletnich ram finansowych oraz 28,6 z nadzwyczajnego instrumentu odbudowy.
krystian maj 48669574000

Kompromis z Lewicą sprowadził na usta Mateusza Morawieckiego słowa, których jeszcze nie słyszeliśmy. Ciepło wspomniał o „kolegach z ław opozycyjnych”, rozumiejących polską rację stanu etc. Przeciwstawił im – ale bez wymieniania z nazwy – jakichś polityków, przedkładających ponad dobro wspólne partykularne interesy partyjne. W kontekście sytuacyjnym naturalnie chodzi o Zbigniewa Ziobrę, który odrzuca udział Polski w wielomiliardowym funduszu ratunkowym. Ocena ewentualnej wrażej postawy KO/PO czy PSL, nie mówiąc już o Konfederacji, byłaby oczywista – najczystsze zło. Ale takie samo zło z wnętrza rządu premier ocenił bardzo łagodnie – trzeba dobrych kolegów zrozumieć, przekonywać, uszanować ich uzasadnione wątpliwości… No cóż, zakłamani politycy posługują się logiką, której uczciwy człowiek nie rozgryzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane