Zachód poradził sobie lepiej niż Warszawa

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 17-06-2009, 00:00

We wtorek na giełdach Zachodnich znów było nerwowo. Odrabianie poniedziałkowych strat przychodziło kupującym z wielkim trudem. Otwarcie sesji na Wall Street zdopingowało sprzedających, choć było na plusie. Po chwilowej zadyszce szybko do kontrataku ruszyła strona popytowa, dzięki czemu indeksy w Londynie, Paryżu i Frankfurcie radziły sobie dużo lepiej niż nasze.

Z europejskich danych makro z satysfakcją przyjęto jedynie nadspodziewanie wysoki wzrost wskaźnika nastrojów niemieckich inwestorów. Indeks instytutu ZEW zwyżkował w czerwcu do 44,8 pkt z 31,1 pkt w maju. Indeksom ciążyły akcje spółek finansowych. W pierwszej połowie dnia taniały największe banki, jak Commerzbank, Unicredit czy BNP Paribas. Szczególne powody do niepokoju mieli udziałowcy National Bank of Greece. Kurs momentami zniżkował o ponad 10 proc. Była to najwyższa dzienna przecenę od listopada 2008. Tak rynek przyjął informację o planowanej ofercie dla akcjonariuszy, którzy za każde dziewięć walorów lidera greckiego sektora bankowego mają dostać dwie akcje nowej emisji. Mocno spadała też wycena największego konkurenta, EFG Eurobank Ergasias.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu