Piątkowa sesja na GPW może rozpocząć się od niewielkich spadków indeksów, związanych z przeceną na giełdach europejskich i z ujemnym zamknięciem indeksów na Wall Street. Przecena może mieć charakter korekcyjny i nie zapowiada się duży obrót.
Wczorajszym spadkom na Wall Street towarzyszył zmniejszony wolumen, co jest oczywiście powiązane z interpretacją wypowiedzi czołowych postaci amerykańskiej gospodarki, które wywołały wyprzedaż akcji. Prezydent USA, George W. Bush zapowiedział na forum ONZ, że atak na Irak jest nieunikniony, a Alan Greenspan, szef Fed, podkreślił przed komisją budżetową konieczność ścisłej kontroli wydatków budżetowych. Pesymistycznie zabrzmiały też publikacje makro - rekordowo wysoki deficyt handlu zagranicznego oraz najgorsza od pięciu miesięcy sytuacja na rynku pracy.
Przebieg notowań na warszawskim parkiecie będzie ponownie mocno uzależniony od zachodnich giełd. W końcowej części sesji na rynek napłyną trzy ważne wskaźniki makro z USA: sprzedaż detaliczna za sierpień (14:30), ceny produkcji sprzedanej przemysłu za sierpień (14:30) i nastroje konsumentów za wrzesień - wg. raportu Uniwersytetu Michigan (15:45). Do momentu tych publikacji gracze nie będą śpieszyć się z decyzjami inwestycyjnymi.
PK