Zaciąg Jagiełły

Dawid Tokarz
opublikowano: 18-03-2011, 00:00

Zbigniew Jagiełło w cuglach wygrał konkurs na szefa PKO BP. Ma jednak całą armię wrogów.

Kontrowersje wokół polityki personalnej szefa największego banku w Polsce

Zbigniew Jagiełło w cuglach wygrał konkurs na szefa PKO BP. Ma jednak całą armię wrogów.

Sukces Zbigniewa Jagiełły w konkursie na prezesa PKO BP wyglądał na lekki, łatwy i przyjemny. Tymczasem w przeddzień decydujących przesłuchań z kilku niezależnych źródeł trafiła do "PB" informacja, że szef rady nadzorczej banku otrzymał pismo z ABW ostrzegające o nieprawidłowościach w jego działaniach jako prezesa PKO BP. Choć szybko ustaliliśmy, że pogłoska jest fałszywa, dobrze ilustruje poziom emocji związany z posadą szefa kontrolowanego przez polityków banku.

Była to kolejna próba zdyskredytowania prezesa PKO BP. Pierwsza wiązała się z zatwierdzaniem jego kandydatury przez Komisję Nadzoru Finansowego (choć powołany we wrześniu 2009 r., zgodę uzyskał dopiero w kwietniu 2010 r.). Drugą podjęto w momencie akceptowania przez radę nadzorczą strategii przygotowanej przez Jagiełłę. Jeden z członków rady chciał, by nie przyjmować jej w planowanym terminie ze względu na… konieczność wniesienia poprawek stylistycznych. Cel? Na rynek poszedłby komunikat, że rada ma wątpliwości w sprawie strategii. Tony anonimów mających na celu zdyskredytowanie prezesa trafiały też do rady nadzorczej banku i resortu skarbu przy okazji starań o przejęcie BZ WBK.

Na to wszystko nakłada się stanowiący tajemnicę poliszynela ostry konflikt Jagiełły z dwoma wiceprezesami banku — Wojciechem Papierakiem i Krzysztofem Dreslerem oraz niezadowolenie sporej części menedżerów średniego szczebla, którym nie podoba się polityka personalna prezesa. Idzie głównie o ściąganie do banku menedżerów, z którymi współpracował wcześniej w Pioneer Pekao TFI i szerzej — grupie Pekao. "PB" doliczył się 12 takich transferów (patrz ramka). A ile ich było łącznie? To pytanie, tak jak kilka innych, Zbigniew Jagiełło pozostawił bez odpowiedzi.

Dyrektor z wyrokiem

Elżbieta Anders, rzecznik prasowy PKO BP, zapewnia w jego imieniu, że o zatrudnieniu zawsze decydują kwalifikacje, wiedza i umiejętności. I tak było w przypadku Grzegorza Oszasta, który m.in. dzięki dyplomowi MBA i wcześniejszym sukcesom zawodowym decyzją Jagiełły został najpierw zastępcą dyrektora, a potem dyrektorem centrum administracji PKO BP. Czy wpływ na jego angaż miało to, że w latach 80. działał we Wrocławiu w Solidarności Walczącej, której członkami byli też Zbigniew Jagiełło i uznawany za jego politycznego patrona marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna? Szef PKO BP nie odpowiedział na to pytanie.

Grzegorz Oszast był członkiem zarządu Wrocławia za prezydentury Bogdana Zdrojewskiego, dziś ministra kultury z PO. W 2006 r. został prawomocnie skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata za działanie na szkodę gminy i złamanie ustawy o zamówieniach publicznych. Chodziło o głośną we Wrocławiu "aferę Ganta". Spółka decyzją Oszasta wygrała przetarg na wykonawcę mieszkań komunalnych i dostała od gminy 5 mln zł zadatku, mimo że nie miała pozwolenia na budowę ani nie była właścicielem terenu, na którym mieszkania miały powstać.

Czy ta plama w CV nie dyskwalifikowała go jako kandydata na dyrektora w publicznym, kontrolowanym przez skarb państwa banku? I to w sytuacji, gdy roczny budżet centrum administracji PKO BP przekracza 100 mln zł? Zbigniew Jagiełło na to pytanie nie odpowiedział. Elżbieta Anders zapewnia, że Oszast profesjonalnie wykonuje powierzone mu obowiązki, co potwierdza spadek rzeczowych kosztów administracji o 27 mln zł i przeprowadzona przez zewnętrzną firmę ocena kadry kierowniczej.

Kadrowy z kolegą

Gorzej wypada ocena innego transferu z okresu Jagiełły —Marcina Paszkiewicza, który w 2010 r. został wiceprezesem spółek leasingowych PKO BP. Odwołano go już po kilku miesiącach w wyniku audytu, który wykazał nieprawidłowości i możliwość nieetycznych zachowań. Pewnie nie doszłoby do tego, gdyby ktoś w PKO BP sprawdził, że z poprzednim pracodawcą: — Santanderem (był szefem spółki leasingowej banku) — Paszkiewicz rozstał się m.in. właśnie w związku z zastrzeżeniami działu audytu wewnętrznego. Chyba że wpływ na jego zatrudnienie miało to, że to znajomy i biznesowy partner (w spółce Emporium Travel Polska) Artura Miernika, jednego z najbliższych współpracowników Zbigniewa Jagiełły z Pioneer Pekao TFI. W PKO BP od końca 2009 r. Miernik jest dyrektorem departamentu zarządzania personelem i efektywnością i uchodzi za "pierwszego kadrowego" prezesa. Czy nieudana przygoda z Paszkiewiczem nie obciąża więc pośrednio także prezesa? Szef PKO BP nie odpowiedział.

— Spółka Emporium nie podjęła działalności operacyjnej, a informacje o bliskich relacjach panów Miernika i Paszkiewicza nie potwierdziły się — zapewnia Elżbieta Anders.

Szefowie na chwilę

Na fotelu wiceprezesa spółek leasingowych miejsca nie zagrzał też poprzednik Paszkiewicza — Adam Malicki, którego Jagiełło zna z pracy w grupie Pekao. Odszedł już po kilku miesiącach, bo według naszych informatorów nie radził sobie z tematyką leasingu. Nie rozstał się jednak z grupą PKO BP, zostając prezesem Inteligo Financial Services (IFS). Elżbieta Anders twierdzi, że od początku był szykowany na prezesa IFS, a jego epizod w spółkach leasingowych wynikał z sytuacji awaryjnej.

Potrzebą chwili tłumaczy też nominację Piotra Żochowskiego, kolejnego kolegi Jagiełły z Pioneer Pekao TFI. Objął on stanowisko p.o. dyrektora departamentu restrukturyzacji i windykacji klienta korporacyjnego, choć w karierze nie miał nic wspólnego z restrukturyzacją czy windykacją kredytów. Rzecznik PKO BP odbija piłeczkę tłumacząc, że w funduszach Pioneer Pekao Żochowski zarządzał m.in. ryzykiem i adekwatnością kapitałową.

— Był najlepszym kandydatem, jaki mógł wypełnić nagły wakat. Z założenia pełni obowiązki czasowo, do przyjścia nowego dyrektora, co powinno nastąpić w maju — tłumaczy Elżbieta Anders.

Agencja z koneksjami

Nic kontrowersyjnego nie widzi też w sposobie, w jaki prezes Jagiełło zadbał o dobre relacje z prasą. Tuż po objęciu stanowiska wynajął w trybie z wolnej ręki agencję PR Talking Heads (TH). Jej wspólnikiem jest Artur Adamowicz, brat Adriana — długoletniego współpracownika Jagiełły z Pioneer Pekao TFI, ściągniętego do PKO BP na stanowisko dyrektora i "prawą rękę" prezesa. Celem wyznaczonym TH było wzmocnienie wizerunku banku, ale Artur Adamowicz przyznaje, że chodziło m.in. o "wspieranie wydarzeń dotyczących prezesa".

— Umowę z TH podpisano, zanim Adrian Adamowicz został pracownikiem PKO BP, a sprawy z zakresu PR nie wchodziły w zakres jego kompetencji. Zamówienie z wolnej ręki było zgodne z bankowymi procedurami i uzasadnione niską wartością zamówienia (poniżej 200 tys. zł) oraz potrzebą szybkiej poprawy jakości PR — tłumaczy Elżbieta Anders, zwracając uwagę, że współpraca z TH zakończyła się w listopadzie 2010 r.

Z Pekao do PKO BP

Transfery Zbigniewa Jagiełły

Jakub Papierski, wiceprezes odpowiedzialny za bankowość inwestycyjną, w przeszłości wiceszef RN Pioneer Pekao TFI i długoletni prezes CDM Pekao (jednego z dystrybutorów jednostek Pioneera)

Piotr Alicki, wiceprezes ds. IT i usług, w latach 1999-2010 zastępca dyrektora i dyrektor departamentu IT w Banku Pekao

Adrian Adamowicz, dyrektor banku, kierujący pionem prezesa, w latach 2001-09 dyrektor ds. sprzedaży i marketingu, a potem wiceprezes Pioneer Pekao TFI

Artur Miernik, dyrektor departamentu zarządzania personelem i efektywnością, w latach 2001-07 dyrektor centrum obsługi klienta i departamentu zarządzania relacjami z klientem w Pioneer Pekao TFI

Leszek Nałęcz, prezes PKO BP Inwestycje (spółka inwestycyjno-deweloperska), w przeszłości wiceprezes CDM Pekao

Adam Grzela, doradca prezesa, wiceprezes ukraińskiego Kredobanku, zależnego od PKO BP, w latach 2002-04 szefował bankowi Pekao Ukraina

Radosław Kiełbasiński, doradca prezesa, przygotowujący ofertę private bankingu, w latach 1994-97 dyrektor w PPTFP Pioneer, poprzedniku Pioneer Pekao TFI (Zbigniew Jagiełło kierował wtedy biurem wrocławskim spółki)

Robert Badziak, doradca prezesa, wiceprezes PKO BP Inwestycje, w latach 2007-09 członek RN WSiP z ramienia Pioneer Pekao TFI

Adam Malicki, prezes Inteligo Financial Services, w przeszłości dyrektor centrum kart i czeków oraz prokurent w Banku Pekao

Piotr Żochowski, p.o. dyrektora departamentu restrukturyzacji i windykacji klienta korporacyjnego, w latach 2001-10 r. wiceprezes Pioneer Pekao TFI

Tomasz Marszałł, dyrektor departamentu marketingu, w przeszłości prowadził marketing pionu bankowości indywidualnej Banku Pekao

Marcin Bednarski, dyrektor departamentu kontrolingu strategicznego i jakości, wcześniej przez lata dyrektor departamentu planowania i kontrolingu w Banku Pekao

Prezes przewietrzy zarząd PKO BP

W pierwszym kroku rada nadzorcza PKO BP wybrała na nowego-starego prezesa Zbigniewa Jagiełłę. W drugim ogłosi konkurs na pozostałe miejsca w zarządzie. Nie obejdzie się bez zmian.

Zgodnie z przyjętą procedurą Zbigniew Jagiełło będzie współdecydował o tym, z kim chce współpracować, więc o dalszej karierze w banku może raczej zapomnieć Wojciech Papierak, z którym szef PKO BP od dłuższego czasu jest w ostrym konflikcie (według informacji "PB", może go zastąpić Jacek Obłękowski, obecny wiceprezes BNP Paribas Fortis). Zagrożony może być też nie należący do ulubieńców prezesa Krzysztof Dresler, o czym świadczyć może także to, że w ostatnim czasie trafiły do nas anonimy, mające dyskredytować właśnie jego i Papieraka. Pewną niewiadomą jest los Jarosława Myjaka, a spokojni o posady mogą być należący do grona najbliższych współpracowników prezesa Jakub Papierak i Piotr Alicki (sprowadzeni do banku przez prezesa) oraz Bartosz Drabikowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu