Zaczęło się od "kawy Stefana"

opublikowano: 15-02-2019, 18:00

W dzisiejszym „Pomyśle na biznes” porozmawiamy z Justyną Karamuz, właścicielką marki Karamuz, o tym jak wygląda praca ceramika, czym jest Slowpresso i jak powstaje „kawa Stefana”.

Karamuz jest studiem projektującym i tworzącym ceramikę, ale tak naprawdę wszystko w firmie kręci się wokół kawy.

- Głównym tematem w tej chwili jest ceramika związana z kawą. To wyszło trochę przypadkiem. Wiele lat temu, jak byłam jeszcze początkującą ceramiczką, zrealizowałam pomysł mojego taty, który bardzo lubił kawę i miał konkretną wizję tego, jaka ta kawa powinna być. Ja wtedy zrobiłam dla niego takie sitko ceramiczne, w którym był w stanie zaparzyć swoją idealną kawę: gęstą, esencjonalną, aromatyczną. Wszyscy jego znajomi ją uwielbiali. Mówili: "kawa Stefana, kawa Stefana, Stefan, zrób nam swojej kawy” – wspomina Justyna Karamuz.

Wymyślone przez ojca, zaprojektowane przez córkę i produkowane w Polsce – tym w skrócie jest Slowpresso.

- Gdy postanowiłam otworzyć pracownię i zająć się ceramiką zawodowo, to jednym z pomysłów było właśnie stworzenie urządzenia do "kawy Stefana". Chciałam zrobić większą liczbę i puścić w świat, żeby sprawdzić czy to się ludziom spodoba. Okazało się, że to na tyle się wszystkim spodobało, że przez pewien czas skupiłam się wyłącznie na tym. W międzyczasie nazwaliśmy to urządzenie Slowpresso – mówi Justyna.

Proces projektowania i tworzenia Slowpresso trwał dwa lata. Teraz, jak mówi Justyna, czas na kolejne wyzwania.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Smolińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu