Zaczyna się badanie G-8

Agnieszka Berger
opublikowano: 25-04-2003, 00:00

Od 5 maja do końca miesiąca inwestorzy mogą badać kondycję spółek dystrybucyjnych z grupy G-8. Jeśli nie opóźni się procedura zatwierdzania trzyletniej taryfy dla grupy, wiążące oferty zakupu akcji ósemki wpłyną na przełomie czerwca i lipca.

Zaraz po długim majowym weekendzie inwestorzy zainteresowani prywatyzacją grupy G-8, El-Dystrybucja Jana Kulczyka oraz konsorcjum E.ON i Electrabela, rozpoczną ponowne due diligence ośmiu dystrybutorów energii. Badanie, które oba zainteresowane podmioty zaczną 5 maja, a zakończą 30, ograniczy się de facto do przyjrzenia się działalności ósemki na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy. Poza Belgami z Electrabela, wszyscy uczestnicy przetargu na G-8 mieli już wyłączność negocjacyjną (El-Dystrybucja nawet dwukrotnie) i w ubiegłym roku dogłębnie badali kondycję spółek z grupy. Teraz będą mogli przyjrzeć się bardziej długofalowym skutkom wprowadzenia akcyzy na energię elektryczną (w marcu 2001 r.). Jednak kluczowym elementem — stanowiącym podstawę do aktualizacji wyceny dystrybutorów — będą przygotowywane właśnie przez spółki nowe taryfy (tym razem trzyletnie), które powinny przejść procedurę zatwierdzania przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki do połowy czerwca. Jeśli nie będzie opóźnień, inwestorzy powinni być gotowi do złożenia w ministerstwie skarbu wiążących ofert zakupu G-8 na przełomie czerwca i lipca.

Prawdopodobnie głównie od kształtu taryf będzie zależało, czy Belgowie i Niemcy zdecydują się podciągnąć swoje propozycje cenowe. Ubiegłoroczna oferta finansowa E.ON (około 900 mln EUR za 85 proc. akcji), jako zbyt niska (w stosunku do pierwotnie proponowanej ceny), została odrzucona przez Wiesława Kaczmarka, ówczesnego ministra skarbu. Cena zaproponowana przez Electrabela plasowała belgijską ofertę na „zaszczytnej” trzeciej i ostatniej pozycji wśród kandydatów do zakupu G-8 — choć w ostatecznym rozrachunku Belgowie mogli okazać się hojniejsi od Niemców.

Dla odmiany, obniżenia oferty można spodziewać się po rywalu konsorcjum — Janie Kulczyku. Jego pierwotna propozycja opiewała na około 2 mld USD, co — abstrahując od realności tej oferty — gwarantowało El-Dystrybucji miejsce na czele listy potencjalnych nabywców G-8. Spółka Jana Kulczyka nie wykorzystała jednak wyłączności negocjacyjnej udzielonej jej przez resort skarbu aż dwukrotnie. Wiesław Kaczmarek miał wątpliwości co do wiarygodności finansowej oferenta. Nie podobał mu się pomysł sfinansowania transakcji kredytem zaciągniętym pod zastaw akcji G-8. Tym razem Jan Kulczyk ma zaproponować inne rozwiązanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu