Konflikt Optimusa z Dellem narasta przed wielkimi zamówieniami z resortu edukacji na komputery dla szkół. A złożenie ofert tuż-tuż.
Nieprzypadkowo Optimus ostrzega Della przed stosowaniem dumpingu właśnie teraz. Doświadczenia z przegranymi przetargami wywołują w największym niegdyś dostawcy komputerów w Polsce obawy, że sytuacja powtórzy się przy zamówieniach w resorcie edukacji. Już od tego tygodnia do ministerstwa mają zacząć trafiać oferty na te dostawy. Przetargów jest aż dziewięć, wartość zamówień ocenia się nawet na 150 mln zł. Dodatkowo w tym roku do szkół mogą trafić kolejne partie komputerów, finansowane ze środków unijnych (nawet za 300 mln zł). Dla Optimusa i innych polskich firm (NTT) to wielkie wyzwanie. Dotąd to głównie NTT, JTT (upada, więc nie liczy się w grze), a wcześniej Optimus dostarczały komputery dla szkolnych pracowni internetowych. Jeżeli teraz w konkursie pojawi się agresywny cenowo Dell, polskie firmy mogą obejść się smakiem. Dell nie zapowiedział startu w przetargach.
— Rozważamy taką decyzję — mówi Roman Durka, prezes Della.
NTT i Optimus wystartują na pewno. Dodatkowo w przetargu mogą wystartować mniejsze firmy składające sprzęt, gdyż resort obniżył wymagania dotyczące dostawców (nie wymaga certyfikatów ISO).
W poprzednich latach przetargi na komputery dla szkół były dużo mniejsze. W 2003 r. resort wydał na informatyzację szkół 64 mln zł.