Zaczynają budować zakład dla Zelmera

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 2010-08-16 12:09

Fabrykę dla producenta AGD zbuduje Panattoni. Spółka będzie ją wynajmować przynajmniej przez 15 lat.

Zelmer podpisał umowę z Panattoni. Deweloper zbuduje mu nowy zakład w SSE Euro-Park Mielec.

— To kamień milowy dla tego projektu, bo dokładnie rok temu zaczęliśmy poważnie myśleć o nowym zakładzie — przyznaje Janusz Płocica, prezes Zelmera.

Nowy zakład będzie miał 32 tys. mkw. powierzchni pod dachem. Zelmer nie będzie jego właścicielem. Nie wyłoży też na ten projekt jednorazowo znacznej kwoty, więc nie musi się zadłużać ani emitować nowych akcji.

— Będziemy wynajmować powierzchnią przez minimum 15 lat. Roczne koszty najmu szacujemy na kilka milionów złotych — mówi Janusz Płocica.

Przez 15 lat da to kwotę około 80 mln zł, co spółka określa jako wartość inwestycji.

— Warto jednak podkreślić, że 50 proc. poniesionych nakładów będziemy mogli odpisać od podatku w związku z lokalizacją w SSE — informuje Janusz Płocica.

Większość maszyn do nowego zakładu zostanie przeniesiona z obecnej fabryki Zelmera. Firma planuje też nowe zakupy.

— Nie będą to kwoty większe niż kilka milionów złotych — mówi Janusz Płocica.

Dodaje, że najistotniejszą kwestią jest to, iż będzie to zupełnie inny zakład z punktu widzenia organizacji produkcji. Spółka pracowała przy jego optymalnym układzie ze specjalistyczną firmą. Teraz produkcja Zelmera rozsiana jest po kilku halach.

— Mieliśmy do wyboru — albo zlecić produkcję ze granicą, albo zbudować w Polsce najnowocześniejszą fabrykę na światowym poziomie. Wybraliśmy to drugie — tłumaczy Janusz Płocica.

Zelmer liczy, że wiosną przyszłego roku będzie mógł zacząć przenosiny do nowego zakładu.

— Rozpoczęcie produkcji planujemy na lipiec przyszłego roku — informuje Janusz Płocica.

Co się stanie z obecną siedzibą w centrum Rzeszowa?

— Zostanie sprzedana. Rozpoczęliśmy już poszukiwania nabywców przy pomocy wyspecjalizowanych pośredników — mówi Janusz Płocica.

Jego zdaniem, jest jednak za wcześnie, by mówić o tym kiedy i za ile nieruchomość może zostać sprzedana.

— Pieniądze są nam potrzebne, ale absolutnie nie mamy w tej sprawie przysłowiowego noża na gardle i nie musimy się spieszyć — przyznaje Janusz Płocica.

Janusz Płocica, prezes Zelmera
Janusz Płocica, prezes Zelmera
None
None