Zadyszka dopadła Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2014-04-03 22:08

Po udanej pierwszej fazie notowań, kolejne godziny handlu na Wall Street przyniosły pogorszenie nastrojów i zejście indeksów z rekordowych poziomów. W końcówce sesji podjęte zostały próby wyjścia w zielone rejony, ale udało się tylko ograniczyć skalę przeceny.

Ostatecznie indeks DJ I zaliczył dzień na zero. S&P500 spadł o 0,11 proc. zaś Nasdaq o 0,91 proc.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None

Zdaniem analityków, przyczyną korekty były przede wszystkim rozczarowujące dane z gospodarki. Więcej bowiem niż oczekiwano wzrosła liczba nowych bezrobotnych oraz sektor usługowy rozwijał się w marcu wolniej niż prognozowano. Najwyższy z kolei od pięciu miesięcy okazał się lutowy deficyt handlowy USA, który wzrósł o 7,7 proc. do 42,3 mln USD.

Handlujący akcjami będą więc tym bardzie z niecierpliwością czekać na piątkowe odczyty z rynku pracy, w ramach których poznamy m.in. stopę bezrobocia i zamianę zatrudnienia w sektorze prywatnym.

Gracze pozbywali się w czwartek walorów spółek biotechnologicznych. Indeks tej branży na Nasdaq pogłębił miesięczną stratę do ponad 11 proc. Ze 121 papierów wchodzących w skład wskaźnika, na plusie było zaledwie cztery.

Największe przeceny w tym segmencie rynku notowały akcje Vertex Pharmaceuticals oraz Alexion Pharmaceuticals.

Jedną z czarnych owcy czwartkowej sesji zostały walory Barnes & Noble. Korekta kursu sięgała ponad 13 proc. po tym jak jeden z głównych inwestorów Liberty Media poinformował o zamiarze redukcji swojego zaangażowania w sieć księgarską.

W prestiżowej średniej przemysłowej Dow Jones, grupującej największe amerykańskie blue chipy mocno drożały papiery Intela.