Nie pamiętam już, kiedy biegałem po schodach. Idę ulicą wolno, niechętnie. Nie wiem, czy bardziej przytłoczony zadyszką i zaniedbaną kondycją starzejącego się człowieka, czy faktem, że właściwie nic mi się nie chce, a życie straciło smak....
Taki tok myślenia jest typową oznaką kryzysu człowieka w wieku 35-45 lat. Stan ogólnego pogorszenia zdrowia i towarzyszącego mu załamania wartości psychoterapeuci nazywają kryzysem środka życia, a lekarze — przemęczeniem wieku średniego.
Pierwsze jaskółki
Z kryzysem wieku średniego każdy winien się pogodzić, a jeszcze lepiej — gdy się go przewidzi. Symptomy trudno pomylić, chociaż zlekceważyć je łatwo.
— Przemęczenie wieku średniego tak naprawdę dotyczy wszystkich, chociaż przebiega różnie u kobiet i mężczyzn, prowokując odmienne problemy medyczne. Sprawność przechodzenia przez ten etap zależy jednak od dotychczasowego trybu życia. Regularna aktywność fizyczna, zdrowe odżywianie i brak używek daje gwarancje, że kryzys przebiegnie łagodniej. Zaniedbania, stres, zbyt intensywna praca i niewiele odpoczynku przyspieszają negatywne objawy — twierdzi dr Janusz Olędzki, szef personelu medycznego SCM Supernova-Med.
Naturalny proces starzenia się człowieka powoduje, że sprawność fizyczna i psychiczna organizmu stopniowo się redukuje. Zmniejsza się wydolność serca i wydajność płuc, spowalnia trawienie, gorzej działają wątroba i nerki, stawy czy kręgi niszczą się, słabnie krążenie krwi, elastyczność skóry, zdolność widzenia i słuchu.
— U mężczyzn około 40 roku życia szczególnie narażone są układy: krążenia, pokarmowy i moczowy. Dolegliwości dwóch pierwszych układów wynikają zwykle z zaniedbań kondycji fizycznej i życia w stresie. Choroby układu moczowego związane są z wiekiem i dotyczą głównie prostaty. Pacjenci koło czterdziestki powinni profilaktycznie przejść próbę wysiłkową wraz z badaniami EKG, a czasami też echem serca. Po takich badaniach lekarz zwykle wie już, czy to tylko zaniedbanie, czy poważniejsza choroba. Granicą między tymi dwoma stanami jest osłabiona wydolność serca, która — w przypadku wysiłku fizycznego — może ujawnić poważne schorzenie: chorobę niedokrwienną mięśnia sercowego. Przypadki zaburzeń krążenia są w Polsce częste wśród osób między czterdziestym a pięćdziesiątym rokiem życia — wyjaśnia Janusz Olędzki.
Bóle żołądka
Dolegliwości układu pokarmowego, ujawniające się w tym wieku, to skutek złego i nieregularnego odżywiania. Posiłki zjadane w pośpiechu, nie o stałych porach oraz dieta szczególnie bogata w tłuszcze, węglowodany i cukry są głównymi winowajcami chorób gastrycznych. Taki pokarm wywiera destrukcyjny wpływ głównie na żołądek i jelito grube, doprowadzając do choroby wrzodowej i zapalenia błony śluzowej żołądka lub dwunastnicy, a także schorzeń jelita grubego.
Kobieca huśtawka
Pokutujące schematy ról społecznych do niedawna właściwie pozbawiały kobiety prawa do kryzysu wieku średniego, zaprzeczając występowaniu takiego zjawiska w ogóle. Do obalenia mitu przyczyniły się badania naukowe nad kobiecym klimakterium i stosowaniem hormonalnej terapii zastępczej. Kobiece dolegliwości okresu przekwitania, rozpoczynającego się później, zwykle po 50. roku życia, zarówno fizjologiczne, jak i psychofizyczne, związane są z gwałtownym spadkiem produkcji hormonów jajnikowych — w szczególności estrogenów.
Jak wskazuje lek. med. Bogdan Kowalczyk z Kliniki Medycyny Rodzinnej SPSK im W. Orłowskiego w Warszawie, jednym z pierwszych objawów niedoboru estrogenów są uderzenia gorąca, rozprzestrzeniające się od twarzy, wzdłuż szyi i klatki piersiowej na resztę ciała. Towarzyszą im nagłe dreszcze i poty. U wielu kobiet ciężkie objawy menopauzy mogą wpływać na samopoczucie i jakość życia. Do częstych dolegliwości należą: zmienność nastrojów, spadek libido, bezsenność, pogorszenie pamięci, zmiany w zachowaniu, lęki, zaburzenia koncentracji, trudności w podejmowaniu decyzji, drażliwość i płaczliwość.
Negatywnymi skutkami kobiecego klimakterium są też zmiany fizyczne, których efektem jest przyspieszony proces starzenia — spadek wytwarzania hormonów przez gruczoły występuje również u mężczyzn, ale w stopniu o wiele mniejszym niż u kobiet.
Po co ten deszcz tak pada i pada, przez niego w ogóle dzisiaj nie będę wychodzić z łóżka. Właściwie to całkiem niezła wymówka, by nie pokazywać się światu. I co miałabym pokazać? Szarą, skrzywioną, starą kobietę? Karykaturę dawnej świetności? Czy w ogóle jeszcze kobietą?.
