Zafunduje, awansuje i zatrzyma

Dorota Czerwińska
opublikowano: 18-03-2011, 00:00

Sfinansowanie pracownikowi MBA to dobra nagroda, ale też skuteczny sposób, by go zatrzymać w firmie.

Firmy starają się inwestować w wykształcenie swoich menedżerów

Sfinansowanie pracownikowi MBA to dobra nagroda, ale też skuteczny sposób, by go zatrzymać w firmie.

W Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej 33 proc. słuchaczy programów MBA studia opłacają pracodawcy. 6,5 proc. opłaca je wspólnie z firmą. Z kolei w programie Warsaw-Illinois Executive MBA Uniwersytetu Warszawskiego aż 80-90 proc. słuchaczy to osoby skierowane przez firmy. Przy czym około 10-20 proc. to przedsiębiorcy, którzy sami decydują się na te studia.

— Od kilku lat mamy podobny odsetek osób kierowanych na nasz program przez firmy. Nie zmienił się bardzo nawet w czasie kryzysu. Ale teraz firmy w mniejszym stopniu finansują studia. Choć trzeba też przyznać, że współpracujemy z takimi firmami, które w studiach Executive MBA widzą nie tylko koszt, ale i inwestycję w rozwój pracownika i swojej firmy. W takiej sytuacji nie zmieniono procentu dofinansowania — twierdzi dr Tomasz Ludwicki, dyrektor programu Warsaw-Illinois Executive MBA na Uniwersytecie Warszawskim.

Komu to potrzebne

Kiedy warto skierować pracownika na studia MBA?

— Odpowiedź na to pytanie zależy od dwóch kwestii: kariery zawodowej i potrzeb firmy. Studia Executive MBA na Uniwersytecie Warszawskim przygotowują do profesjonalnego, ale i innowacyjnego podejmowania decyzji strategicznych. Innymi słowy: najlepiej, aby były do nas kierowane osoby, które podejmują takie decyzje, mają już osobiste doświadczenia i potrzebują wiedzy lub inspiracji do bardziej efektywnego podejmowania decyzji — wskazuje Tomasz Ludwicki.

Zwykle są to ludzie, którzy przeszli ścieżkę kariery od specjalisty, pracują na stanowiskach kierowniczych w swojej dziedzinie, ale stają przed nimi nowe wyzwania i konieczność zdobycia wiedzy, której nie dają krótkie kursy czy szkolenia. Wtedy właśnie, zdaniem Tomasza Ludwickiego, potrzebny jest Executive MBA.

— Nie zapominajmy jednak, że oczekiwania studentów muszą się spotkać z oczekiwaniami firmy. Oznacza to, że firmy muszą w odpowiedni sposób formułować swoje wymagania wobec kierowanych na studia pracowników — dodaje dr Ludwicki.

Firma Inter Partner Assistance Polska, zanim skieruje pracownika na studia MBA, analizuje jego karierę, zaangażowanie i potencjał.

— Planując dalszą ścieżkę kariery pracownika, często proponujemy właśnie taką formę rozwoju. Zdarza się również, że propozycja przychodzi od pracownika — mówi Joanna Kostrzewa, dyrektor HR Inter Partner Assistance Polska.

Zdaniem Marzeny Sobkiewicz, HR menedżera w Crowley Data Poland, na tak prestiżowe studia jak MBA warto skierować osobę, którą firma chce docenić, umotywować, wyróżnić lub awansować.

— To dobra forma nagrody, ale też skuteczny sposób zatrzymania pracownika w firmie. Często firmy podpisują z pracownikami "lojalki", zakładając im w ten sposób "złote kajdanki".

W zamian pracodawca ma wykształconych ludzi, co przekłada się również na korzyści biznesowe — dodaje Marzena Sobakiewicz.

Przestrzega jednak, że absolwenci MBA mają również większe wymagania i oczekiwania wobec firmy.

To się opłaca

Zanim jednak firma zafunduje pracownikowi studia MBA, powinna przeanalizować, czy nowa wiedza zostanie wykorzystana, czy ma pieniądze na podwyżki i możliwość awansu. W Crowley Data Poland z dofinansowanych MBA skorzystało dotąd około 10 pracowników. Firma wybrała ich, chcąc ich dodatkowo umotywować i pokazać, jak są dla niej ważni. Część pracowników po tych studiach pracuje w firmie — awansowali na pozycje dyrektorskie, a dwie osoby do zarządu. Część jako wyspecjalizowana kadra trafiła jednak do innych pracodawców.

Ewa Barlik, rzecznik Akademii Leona Koźmińskiego, twierdzi, że kiedyś na studia MBA rzeczywiście można było dostać dofinansowanie od pracodawcy na zasadzie nagrody za osiągnięcia i z nadzieją, że po uzyskaniu dyplomu czeka awans. Ale dziś pracodawcy często dopłacają do takich studiów także menedżerom, którzy za szybko awansowali i brakuje im wiedzy i umiejętności na nowym stanowisku.

— Dlatego u nas zdecydowana większość słuchaczy samodzielnie finansuje takie studia. Zdarza się nawet, że zaciągają na ten cel kredyt. Ale to się opłaca, bo ukończenie MBA daje niesamowitą siłę, wyposaża w ambicje — bo skoro tyle umiemy, to musimy dać sobie radę, pokazać, na co nas stać — komentuje Ewa Barlik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu