Od 2003 r. pracownicy Państwowej Inspekcji Handlu badają próbki paliw na tysiącach stacji benzynowych. Na początku nieprawidłowości były nawet w 30 proc. próbek, dzisiaj — w niespełna 4 proc. Ale od 2012 r. liczba nieprawidłowości rośnie. W 2014 r. jakość oleju napędowego zakwestionowano na 61 stacjach.

— Technologia, monitoring, nowoczesne systemy IT i przepisy praktycznie wykluczają możliwość „chrzczenia” paliw. Przekroczenia norm na ogół wiążą się z drobnymi błędami na etapie przechowywania lub produkcji, a bardzo rzadko z ingerencją osób trzecich. Paliwa, które nie spełnia określonych normą parametrów, jest naprawdę niewiele. W 2009 r. na naszych stacjach wykryto tylko sześć niezgodności, a w 2011 r.: dwie — mówi Jarosław Brzyski, menedżer kategorii paliwa w PKN Orlen. Zarówno ta firma, która jest największym dostawcą w Polsce, jak i inne koncerny stale pracują nad jakością paliw.
Od 2012 r. da się zauważyć wzrost niezgodności oleju napędowego z normą w zakresie jednego parametru: stabilności oksydacyjnej. Z tym parametrem problem ma większość operatorów na rynku. Co się stało?
Nowy parametr
Od 2003 r. jakość paliw (benzyn i oleju napędowego) w Polsce wyznacza norma PN EN 590. Określa 18 parametrów, które musi spełniać paliwo. Do 2012 r. badano tylko 17 z nich. Osiemnasty — odporności na utlenianie (tzw. stabilności oksydacyjnej) — dotyczył biopaliw. W 2012 r. obowiązkowe stało się jednak dodawanie biopaliwa do oleju napędowego, więc zaczęto go badać także na odporność na utlenianie (jeśli zawiera ponad 2 proc. biopaliw). I okazało się, że ten parametr jest przekraczany częściej niż inne. A za to jest kara finansowa.
Bez szans na utlenienie
Dr Marek Kułażyński, komentując dla „Gazety Wrocławskiej” wyniki kontroli na stacjach benzynowych na Śląsku, wyjaśniał, że przekroczenie tego parametru oznacza tylko, iż olej napędowy nieco szybciej przyjmuje tlen, niż powinien. Jego zdaniem, może to być szkodliwe tylko wyjątkowo, np. przy bardzo długim przechowywaniu paliwa. A zbiorniki na stacjach uzupełnia się bardzo często.
Poprawny wyjątek
Co ciekawe, Polska jako jeden z nielicznych krajów bada odporność paliwa na utlenianie. W Holandii, Austrii i Anglii nie robią tego rządowe organy kontroli, ale w Luksemburgu czy Niemczech — tak. W USA robi się to tylko dla olejów napędowych zawierających ponad 6 proc. biopaliw,ale wynik nie jest traktowany jako wyznacznik jakości.