Zagranica magnesem dla polskiego AGD

  • Anna Pronińska
opublikowano: 16-05-2012, 00:00

Producenci małego i dużego AGD coraz większe nadzieje wiążą z eksportem, zwłaszcza do Rosji.

6 do 8 mln zł w tym roku wyda na reklamę telewizyjną w Rosji Zelmer, producent drobnego AGD. To najważniejszy zagraniczny rynek giełdowej spółki, który przyniósł jej 127 mln zł sprzedaży w ubiegłym roku.

— W I kwartale 2012 r., podobnie jak w Polsce, rynek rosyjski spowalniał. Jednak szacujemy, że w całym roku wzrośnie w tempie dwucyfrowym — mówi Tomasz Modzelewski, dyrektor marketingu i eksportu Zelmera.

Po I kwartale udział firmy w rosyjskim rynku sięgnął 3 proc. Ale apetyt jest dużo większy.

— Mamy sporo do odrobienia i liczymy na udział na poziomie 5-7 proc. w najbliższym roku — dwóch latach — mówi Tomasz Modzelewski.

— To jest czas na Rosję. Ale kraj jest drogi, więc trzeba uzbierać na to pieniądze — dodaje Janusz Płocica, prezes Zelmera. Również dla giełdowej Amiki, producenta dużego AGD, Rosja obok Niemiec jest najważniejszym krajem eksportowym. Tylko w 2011 r. przyniosła firmie 296 mln zł przychodów w segmencie kuchni. Dynamika wzrostu sprzedaży z tego rynku, który wolumenowo jest trzykrotnie większy od polskiego, wyniosła 40 proc.

— W tegorocznym budżecie konserwatywnie zakładamy wzrost na poziomie 20 proc., choć po I kwartale dynamika jest znacząco większa — mówi Wojciech Kocikowski, wiceprezes Amiki.

— Zarówno Zelmer, jak i Amika już urosły na rynku rosyjskim, zatem teraz dynamiki wzrostu mogą być niższe. Należy docenić, że znalazły przepis na sukces w postaci zwiększenia swoich udziałów na rynkach zagranicznych. Wykorzystały szansę i właściwy moment wejścia. Teraz rynki wschodnie, na których obie spółki są obecne, rosną zdecydowanie szybciej niż polski i przynoszą dobre marże — mówi Hanna Kędziora, analityk Trigona.

Jej zdaniem, zagrożeniem jest coraz większe uzależnienie wyników od dużych pojedynczych rynków, takich jak Rosja. Kilka lat temu sprzedaż w tym kierunku gwałtownie się załamała. Stąd też planowana przez Zelmer i Amikę dywersyfikacja sprzedaży. Do 2013 r. Zelmer obrał kurs na kraje Europy Środkowo- Wschodniej. Wśród nich jest Ukraina, gdzie ma drugą pozycję na rynku z 13-proc. udziałami, ale też Rumunia (3,5 proc.), Bułgaria (7 proc.) i Kazachstan, gdzie w kwietniu powstała spółka Zelmer Kazachstan.

— Kazachstan dobrze się zapowiada i jest dużo łatwiejszym rynkiem niż Ukraina czy Rosja, choć jest od nich dużo mniejszy — mówi Tomasz Modzelewski.

Jeszcze dwa lata temu eksport Zelmera stanowił 38 proc. w przychodach. Rok temu już połowę, a teraz przekroczył 52 proc. W przypadku Amiki po I kwartale 2012 r. eksport stanowił 66 proc. przychodów.

— Wydaje się, że rynki wschodnie będą rosły szybciej niż Polska, choć to nie znaczy, że kraj się kurczy. Będziemy w Polsce utrzymywać pozycję rynkową — zapewnia Janusz Płocica.

Szacuje, że w krajowym rynku małego ADG wartym około 1,5 mld zł, Zelmer posiada 20,8 proc. udziałów. — W I kwartale 2012 r. nasz udział rynkowy w Polsce wzrósł o 1 pkt proc. mimo spadku sprzedaży o 6,7 proc., do 71,7 mln zł. Liczę, że wzrost sprzedaży będzie dwucyfrowy w tym roku — mówi Tomasz Modzelewski.

W 2011 r. rynek urósł o 7 proc.

— Sytuacja w kraju jest niepewna. W tym roku w przychodach zakładamy, że sprzedaż krajowa będzie stabilna, ale zwyżki osiągniemy za granicą — mówi z kolei wiceprezes Amiki.

66 proc. Taki udział ma eksport w przychodach Amiki…

52 proc. …a taki w przychodach Zelmera.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu