Zagranica odpowiada za ostatnie wzrosty GPW
WRESZCIE W POLSCE: Rodzimi inwestorzy długo musieli czekać na zagraniczny kapitał. Jego obecność powoduje, że indeksy szybko odrabiają poniesione wcześniej straty.
Na wczorajszej sesji kontynuowana była zwyżka zapoczątkowana jeszcze na ostatniej sesji ubiegłego tygodnia. Największy wzrost tym razem był udziałem świadectw udziałowych (o 6,8 proc.) oraz rynku NFI, który zwyżkował o 3,4 proc. W ciągu trzech ostatnich sesji rynki te zgodnie (o 12,1 proc.) zyskały na wartości. Wydaje się, że inwestorzy z zadowoleniem przyjmują bliski koniec żywotności PŚU (termin ważności upływa wraz z zakończeniem roku kalendarzowego), a tym samym słabszą pozycję Skarbu Państwa w funduszach.
Z POZOSTAŁYCH indeksów giełdowych kolejny raz najsilniejszy okazał się grupujący największe spółki WIG 20, który odnotował 2,2-proc. wzrost. Wynika z tego, że na polskim rynku obecny jest kapitał zagraniczny. Zainteresowanie naszym rynkiem zaobserwować można było już trochę wcześniej na rynku pieniężnym, gdzie złoty codziennie odrabia straty spowodowane wschodnim załamaniem. Część zagranicznego kapitału trafiła w końcu na warszawską giełdę. Widocznie nasza gospodarka jest pozytywnie postrzegana przez zagranicę. Prawdopodobnie nasz kraj jest najlepiej w regionie przygotowany do przeciwstawienia się skutkom kryzysu rosyjskiego.
SKALA ostatnich wzrostów jest jednak na tyle duża, że wydaje się niemożliwe, aby bez jakichkolwiek ruchów korekcyjnych został utrzymany dotychczasowy trend wzrostowy. Stąd też na wtorkowym fixingu mocniej uaktywniła się strona podażowa, co spowodowało wysyp kilkudziesięciu nadwyżek sprzedaży.
PRAWDOPODOBNIE wzrosty na GPW zostaną podtrzymane, jeżeli nie pojawią się niekorzystne informacje. Obecnie nie stanowią przeszkody wydarzenia zagraniczne. Przedstawiciele państw grupy G 7 postanowili wyasygnować duże pieniądze, które mają przezwyciężyć światowy kryzys. Umacnia się przekonanie, że bank centralny w Anglii zdecyduje się obniżyć podstawowe stopy procentowe. Podobnych decyzji oczekuje nowy niemiecki rząd od Bundesbanku. Rosyjskie banki prawdopodobnie zaczną obsługiwać swoje zagraniczne zadłużenie. Zdaniem Wiktora Gieraszczenki, prezesa rosyjskiego Banku Centralnego, tamtejszy rząd nie zdecyduje się przedłużyć 90-dniowego moratorium, które zostało ogłoszone 17 sierpnia. Ponadto Rosja toczy rokowania z Międzynarodowym Funduszem Walutowym w sprawie wielkości emisji rubla. Niepokoić mogą jedynie decyzje, jakie podejmą amerykańscy obywatele. We wtorek wybiorą oni senatorów do Izby Reprezentantów, która będzie mogła zadecydować o ewentualnym odsunięciu Clintona od władzy.
NALEŻY mieć jednak nadzieję, że coraz lepsze wskaźniki makroekonomiczne naszego kraju spowodują, że zagraniczny kapitał nie opuści zbyt szybko Polski. Ponadto kończąca się w najbliższy piątek oferta Telekomunikacji i jej debiut na giełdzie (planowany na drugą połowę listopada) dają perspektywy na szybkie powiększenie kapitalizacji GPW, co niewątpliwie korzystnie oceniane jest przez zagranicznych inwestorów.