Zagranica pod lupą

Biznes: USA dołączyło do krajów o najniższym poziomie ryzyka niewypłacalności. Kryzys przeżywają główne rynki wschodzące – wynika z raportu Country Risk firmy Coface

Ocena ryzyka niewypłacalności dla gospodarek rozwiniętych poprawiła się — wynika z najnowszego raportu Country Risk firmy Coface. Z większym ryzykiem trzeba się liczyć w przypadku głównych rynków wschodzących.

Duże ryzyko na Wschodzie

Do krajów o najniższym poziomie ryzyka dołączyły Stany Zjednoczone. Podobnie jak Japonia, Kanada i Szwajcaria, mają teraz najwyższą ocenę (A1, czyli stabilna sytuacja polityczna i ekonomiczna, niewielkie ryzyko niewypłacalności). Dynamiczny wzrost gospodarczy w USA to wynik zrównoważonej konsumpcji gospodarstw domowych i stabilnej pozycji firm, których poziom rentowności wrócił do poziomu sprzed kryzysu.

— Amerykański rynek korporacyjny dużo inwestuje i nie ma długów. Bezrobocie wciąż jest wysokie, ale jego poziom szybko spada — mówi Yves Zlotowski, główny ekonomista Coface. Na poprawę oceny ryzyka w Stanach wpłynęło także rozwiązanie na początku tego roku kryzysu związanego z limitem zadłużenia publicznego. Poprawiła się także ocena Wielkiej Brytanii, która wróciła na pozytywną listę obserwacyjną (ocena A3, czyli pogorszona sytuacja ekonomiczna, niewielkie ryzyko niewypłacalności).

Gorzej jest w przypadku głównych krajów wschodzących. Ocena Brazylii, gdzie spowalnia konsumpcja i panuje niesprzyjający klimat dla biznesu, spadła do A4 (wyższe ryzyko niewypłacalności, ale wciąż na poziomie akceptowalnym). Rosja natomiast została umieszczona na negatywnej liście obserwacyjnej z oceną B (niestabilna sytuacja kraju, złe zachowania płatnicze, wyższe ryzyko niewypłacalności).

— Rosyjski konsument wciąż wydaje pieniądze, ale po stronie podaży jest dramat. Sektor korporacyjny spłaca długi zagraniczne, poziom inwestycji jest niski. Do tego dochodzi obecna sytuacja polityczna — komentuje Yves Zlotowski.

Z powodu skomplikowanej sytuacji politycznej na negatywną listę obserwacyjną trafiła także Wenezuela (ocena C, czyli zła sytuacja ekonomiczna i polityczna kraju, wysokie ryzyko niewypłacalności) i Turcja (ocena A4). W Turcji napięcie polityczne mogą wywołać nadchodzące wybory samorządowe i prezydenckie, a Wenezuela boryka się z recesją i hiperinflacją na tle problemów społecznych i politycznych.

Gdzie jest potencjał

Wśród krajów, gdzie Coface odnotował poprawę klimatu dla biznesu, znalazły się Zjednoczone Emiraty Arabskie (A3), Algieria (B), Indonezja (B) i Rwanda (C). Sytuacja pogorszyła się w RPA (A4), Tunezji (B), na Madagaskarze (D), Ukrainie (D) i w Wenezueli (D). Ponadto ubezpieczyciel wyróżnił 10 nowych wschodzących krajów, które mają wysoki poziom wzrostu gospodarczego z tendencją zwyżkową i możliwości finansowania wystarczające do zapewnieniafinansowania wzrostu. Na tej liście znalazła się Kolumbia, Indonezja, Peru, Filipiny oraz Sri Lanka, które mają solidny klimat dla biznesu (A4 lub B), oraz Kenia, Tanzania, Zambia, Bangladesz i Etiopia z bardo trudnym (ocena C) lub skrajnie trudnym (ocena D) klimatem dla biznesu.

— Wkorzystanie pełnego potencjału wzrostu krajów z tej drugiej grupy może potrwać dłużej. Jednak problemy związane z ich klimatem dla biznesu mają charakter względny — w 2001 r. jakość rządów w Brazylii, Chinach, Indiach i Rosji była porównywalna z ich dzisiejszą sytuacją — mówi Julien Marcilly, szef działu oceny ryzyka krajów w Coface.

Polska w styczniu 2013 r. trafiła na negatywną listę obserwacyjną, ze względu na spowolnienie gospodarcze oraz niestabilność branży budowlanej. Zdjęta z niej została pół roku później, ponieważ spowolnienie gospodarcze okazało się przejściowe. Dzisiaj ocena naszego kraju jest na poziomie A3. Generalnie kraje Europy Środkowo-Wschodniej mają się nieźle.

— Niektóre zostały ciężko dotknięte przez kryzys, choć i tak rozwijają sie szybciej niż Europa Zachodnia. Perspektywy na najbliższe lata były dobre, do czasu niepokojów na Ukrainie. Teraz jest więcej czynników ryzyka i wiele znaków zapytania — twierdzi prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny w PwC.

— Wzrost gospodarczy w krajach Europy Środkowo-Wschodniej powinien być jednak na takim poziomie jak w 2013 r., o ile nie zrealizuje się żaden czarny scenariusz — ocenia Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w regionie Europy Centralnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Zagranica pod lupą