Zagranica rusza, GPW wciąż czeka

Anna Borys
opublikowano: 2008-05-08 00:00

W kwietniu klienci TFI zaczęli zarabiać

na akcjach. Na razie poza Polską

Kwiecień zdecydowanie należał do funduszy inwestujących na rynkach zagranicznych. Warszawska giełda też dała z reguły zarobić, ale zyski były zdecydowanie niższe. Wygląda na to, że krajowi inwestorzy, w tym klienci TFI, wciąż nie wierzą w możliwości naszej giełdy. Co innego — inwestorzy zagraniczni. W kwietniowych rekomendacjach analitycy znanych banków inwestycyjnych — Citigroup i Morgan Stanley — zalecili swoim klientom przeważanie w portfelach akcji polskich firm.

Po kilku miesiącach na zagraniczne parkiety wrócili kupujący. Potwierdzają to przepływy kapitałowe na rynku globalnych funduszy. Ostatnie tygodnie okazały się wręcz przełomowe. Międzynarodowi zarządzający przestali w końcu szukać bezpiecznych inwestycji. Według firmy analitycznej Emerging Portfolio Fund Research, fundusze wycofały z rynku pieniężnego w ostatnim tygodniu kwietnia 32,4 mld USD. Inwestorzy poczuli się pewniej. Wracają na rynki rozwijające się, szczególnie azjatyckie.

Rosnącą popularność zagranicznych rynków akcji dobrze widać po wynikach krajowych funduszy. Najlepszy produkt w kategorii akcje zagraniczne zarobił w kwietniu 7,4 proc. Chodzi o Arkę Energii, którą zarządza Piotr Przedwojski. W rankingu „PB” po czterech miesiącach roku fundusz w swojej kategorii zajmuje czwartą pozycję (zgromadził 5 pkt). Tuż za nim uplasował się w kwietniu Pioneer subfundusz Akcji Rynków Dalekiego Wschodu. Wypracował on stopę zwrotu na poziomie 6,1 proc. Od początku roku zdobył 7 pkt i zajmuje drugie miejsce w swojej kategorii. Kwietniowe podium w gronie funduszy zagranicznych zamyka UniFundusze subfundusz UniGlobal z wynikiem 5,9 proc. Warto zauważyć, że nie wszystkie fundusze inwestujące za granicą radziły sobie tak dobrze. Wartość jednostki niektórych spadła, i to o kilka procent.

Wśród funduszy inwestujących na warszawskim parkiecie brawa należą się PZU Optymalnej Alokacji. Fundusz zarządzany przez Adama Drozdowskiego wypracował w ubiegłym miesiącu wynik na poziomie 3,7 proc. Warto podkreślić, że nie jest to klasyczny fundusz akcyjny. Należy on do kategorii zrównoważonych. Dodatkowy atutem tego produktu jest powtarzalność wyniku. Od początku roku w kolejnych miesiącach zajmował pierwsze miejsce. W rankingu „PB” zgromadził 20 pkt.

Najlepszym kwietniowym funduszem akcyjnym jest Arka BZ WBK Akcji. Jego klienci zarobili w tym czasie 1,5 proc. Fundusze małych i średnich spółek wypadły gorzej. W najlepszej sytuacji ich klienci uniknęli strat. Na przykład najlepszy w kwietniu Skarbiec Małych i Średnich Spółek wyszedł na zero. Na uwagę zasługuje także PKO/ Credit Suisse Obligacji Długoterminowych. Fundusz zarobił w kwietniu 1,35 proc. Nie był najlepszy w swojej kategorii, bo wyprzedził go Subfundusz SEB2 Obligacji i Bonów Skarbowych z wynikiem 1,99 proc. Należy jednak podkreślić, że od początku roku produkt PKO/ Credit Suisse TFI zdobył w rankingu „PB” 18 pkt na 20 możliwych. Stopa zwrotu z ostatnich 12 miesięcy tego produktu wynosi 8,12 proc. To znacznie więcej, niż wynosi średnia dla funduszy inwestujących w obligacje krajowe.

Najlepszy w KWIETNIU W KATEGORII

AKCJI ZAGRANICZNYCH

7,44

proc. Tyle w kwietniu zarobili klienci Arka BZ WBK Energii.

LIDER W KATEGORII ZRÓWNOWAŻONYCH

3,72

proc. Tyle w kwietniu zarobili klienci PZU Optymalnej Alokacji.

ZASADY RANKINGU „PB”

Fundusze podzieliliśmy na osiem kategorii. W każdej z nich przyznajemy co miesiąc 5, 4, 3, 2, 1 punkt dla najlepszych produktów oraz -5,-4,-3,-2,-1 dla najsłabszych pod względem stopy zwrotu. Pozostałe produkty mają 0 pkt. W kolejnych miesiącach będziemy sumować punkty. Zwycięzcę w każdej kategorii poznamy w styczniu 2009 r. W rankingu biorą udział produkty krajowych TFI, których aktywa były wycenione na 28 grudnia 2007 r.

W „PB” prezentujemy punktację wybranych kategorii funduszy. Całość znajdziesz na www.pb.pl.

KATEGORIE

Anna Borys