Zagraniczni gracze nadal sprzedają akcje

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2002-12-20 00:00

Czwartkowa sesja była na warszawskiej giełdzie bardzo nerwowa. Jej końcówka — dzięki wzrostowi indeksu wyprzedzających wskaźników za oceanem — tchnęła jednak lekkim optymizmem. Nadal kontynuowana jest walka podaży ze strony zagranicznych inwestorów i popytu rodzimych graczy, którzy chcą udanie zakończyć rok obrotowy. Niestety, większą siłę przebicia mają ci pierwsi. Polskie fundusze — po przejęciu dużych pakietów akcji Telekomunikacji Polskiej, Kęt, Amiki i Elektrobudowy — nie mają środków na zakupy. Sytuacji nie zmieniło 126 mln zł, które ZUS przekazał w czwartek OFE.

Słabe były banki. W środę kierownictwa BIG BG i BPH PBK wykluczyły sprzedaż Polcardu w tym roku, a właśnie ta transakcja miała ubarwić wyniki spółek finansowych. Wyprzedaż akcji banku krakowskiego wywołała obniżka rekomendacji przez CDM Pekao. Analitycy, którzy jeszcze niedawno zachwycali się perspektywami BPH PBK, teraz nie znajdują przesłanek do dalszego wzrostu jego wyceny. Nastroje w sektorze pogorszyły też złe wieści z Commerzbanku. Jeśli kondycja niemieckiego banku się nie poprawi, wzrosną szanse na jego wyjście z Polski. Trudno wskazać obecnie ewentualnego nabywcę papierów BRE, którego kurs też zakończył dzień na minusie.

TP SA znowu zaimponowała wartością obrotów. Odbicie od dwumiesięcznego dna okazało się jednak niewielkie. Na tym papierze najwyraźniej widać podaż ze strony zagranicznych inwestorów. Słabsza była Netia. Wierzyciele obejmą większość akcji tego operatora po cenie 1,08 zł za papier. Po emisji ratunkowej na pewno nasili się podaż akcji telekomu, której raczej nie zrównoważy ewentualny powrót walorów do indeksu WIG 20. KGHM, oprócz taniejącej miedzi, ciągle boryka się z problemami Telefonii Dialog. Giełdowa spółka zrolowała obligacje operatora o wartości blisko 1 mld zł. Konglomerat zapewnił sobie finansowanie tej inwestycji z przedłużenia kredytu do grudnia 2003 r. Wydaje się, że na wyjście z inwestycji w TD lubińska spółka będzie czekać dłużej.

Najsłabszą inwestycją ponownie była spółka 4Media. Yawal zrezygnował z objęcia przeznaczonych dla niego w subskrypcji 5,8 mln akcji tej spółki. Wkrótce poznamy deklaracje kolejnych trzech inwestorów uprawnionych do objęcia walorów.

Tradycyjnie ciekawie było w sektorze budowlanym. Spadła nieznacznie wycena Mostostalu Gdańsk. Spółka odwołała się od decyzji odrzucającej układ z wierzycielami, ale odejście wiceprezesa sugeruje, że MG może nie uchronić się przed upadkiem. Wzrosła za to wycena Mostostalu Zabrze. Na rynek dobiegają kolejne dane o restrukturyzacji śląskiej grupy, jednak poważny popyt na akcje powinien pojawić się dopiero po sprzedaży biurowca w Katowicach.