Zagraniczni zarządzający funduszami omijają Polskę

Anna Borys
17-01-2007, 00:00

Początek roku pokazał, że zarządzający funduszami inwestującymi na rynkach wschodzących niechętnie wybierają polskie akcje. Choć fundusze działające m.in. w naszym regionie Europy w tygodniu kończącym się 10 stycznia dostały zastrzyk 1,5 mld USD (od początku roku 3,5 mld zł), nie zainwestowały w Polsce praktycznie ani grosza. Co gorsza, z polskiego rynku odpłynął kapitał, którego wartość szacuje się na około 15 mln USD.

Kapitał odpływał nie tylko z Polski. Na początku roku pogorszyło się bowiem nastawienie inwestorów do wszystkich europejskich rynków wschodzących. Wyciekło z nich 112 mln USD. Jest to pierwszy odpływ inwestycji od końca listopada 2006 r. Zarządzający większość nowych zakupów zrobili na rynkach azjatyckich (bez Japonii). Z puli 1,5 mld USD na rynki Dalekiego Wschodu trafiło blisko 830 mln USD.

Trend potwierdza spadek indeksu MSCI Emerging Markets, który obrazuje koniunkturę na rynkach wschodzących, począwszy od Ameryki Łacińskiej przez Europę do Azji. Wskaźnik ten spadł w ostatnim tygodniu o 5,8 proc., najbardziej od maja 2006 r. Inwestorzy obawiają się wahań na rynku surowców. Przecena miedzi na początku roku pogrążyła główne indeksy GPW.

Ostatnio polski rynek akcji nie należał do ulubieńców międzynarodowych funduszy. Warszawska giełda postrzegana jest jako droga na tle innych parkietów wschodzących. Jedyne, co przyciąga dużych graczy, to nadal wysoka stopa zwrotu. W ubiegłym roku indeks WIRR zyskał 132 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zagraniczni zarządzający funduszami omijają Polskę