W ubiegłym tygodniu złoty pokazał siłę. Dobre perspektywy gospodarczo-fiskalne dla Polski potwierdziła czwartkowa decyzja agencji Fitch o podwyżce ratingu dla Polski do poziomu „A-„ z „BBB+”, a nie jak omyłkowo podałem w piątek do „AA-„. Optymistyczne informacje podał także resort finansów, który szacuje wzrost gospodarczy w IV kwartale na 6,3 proc., a w całym 2006 r. na 5,7 proc.
Wicepremier Zyta Gilowska powtórzyła, że do 2009 r. Polska wypełni budżetowe kryterium z Maastricht. Środowy przetarg 5-letnich obligacji, gdzie popyt przekroczył 12 mld zł, i szał na giełdzie to dowody, że zagraniczny kapitał wraca do nas szerokim strumieniem. Pomogły w tym Bank Japonii (pozostawił stopy procentowe bez zmian) i zatrzymanie wzrostów kursu dolara na świecie. Poprawiło to nastroje na rynkach wschodzących. Najbliższe dni powinny być równie dobre.