Zagrożenie czyha w smartfonie

opublikowano: 25-08-2019, 22:00

Granica między prywatnym a służbowym sprzętem coraz bardziej się zaciera. Jak sprawić, by wygoda szła w parze z bezpieczeństwem?

Większość pracowników chce korzystać w pracy z prywatnego sprzętu: laptopów, tabletów i smartfonów. Zjawisko określa się skrótem BYOD — od angielskiego bring your own device: przynieś swoje własne urządzenie. Jeszcze 10 lat temu w firmach toczyły się gorące dyskusje, czy na to pozwalać, czy nie. Dziś możliwość używania osobistych gadżetów uważa się niemal za ustawienie domyślne w biznesie i już mało kto pyta swojego szefa o zgodę. Jeśli zaś kierownictwo patrzy na tę wolność krzywym okiem, jesteśmy gotowi zmienić firmę.

Firmy często dbają o materialne zasoby, a lekceważą cyfrowe. Tymczasem
biznes coraz bardziej przesuwa się w stronę rzeczywistości wirtualnej i to na
niej trzeba się skupić — mówi Radosław Busiło z zarządu RR Security.
Zobacz więcej

TAK TO WIDZĘ:

Firmy często dbają o materialne zasoby, a lekceważą cyfrowe. Tymczasem biznes coraz bardziej przesuwa się w stronę rzeczywistości wirtualnej i to na niej trzeba się skupić — mówi Radosław Busiło z zarządu RR Security. Fot. WM

Co jednak nie znaczy, że nie zdajemy sobie sprawy z zagrożeń dla cyfrowego bezpieczeństwa przedsiębiorstw. 75 proc. Polaków wybiera pracę z powodu dostępu do technologii. To wynik o 15 proc. wyższy niż w Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii. Średnia dla regionu EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka) wynosi 66 proc. — wynika z najnowszego badania VMware. Na cyfrowej autonomii najbardziej zależy przedstawicielom pokolenia Y i Z.

— Stabilność zatrudnienia, dobre wynagrodzenie i świadczenia pozapłacowe już nie działają na młodych ludzi. Chcą sami decydować, jak, gdzie i na czym pracują. Jeżeli nie uwzględnia się ich potrzeb, aspiracji i stylu życia, rozglądają się za innym pracodawcą — komentuje Arkadiusz Sikora, dyrektor generalny w VMware Polska.

Takie podejście nie świadczy jednak o nieodpowiedzialności i beztrosce. Tę rzekę trzeba uregulować — mówią o BY-OD polscy pracownicy. 85 proc. ankietowanych otwarcie wzywa do tego HR i IT. Tylko 25 proc. widzi, że działy te koordynują swoje działania w tym kierunku. Ośmiu na 10 respondentów przyznaje, że kadrowcy powinni mieć większy wpływ na rozwój cyfrowych doświadczeń zatrudnionych. Co czwarty twierdzi, że największym hamulcowym zmian jest IT, które nie rozumie, czego naprawdę chcą pracownicy.

Mobilni na celowniku

Ekran smartfonu to dla większości osób ostatnia rzecz, na którą patrzą przed snem, i pierwsza, z jaką mają do czynienia po przebudzeniu. To m.in. dlatego tak trudno ograniczać BYOD. Z przyzwyczajeniami najtrudniej się walczy.

— Czy nie lepiej odwoływać się do ludzkiego rozsądku, a jednocześnie wprowadzać w firmach odpowiednie procedury i technologie? — zastanawia się Radosław Busiło z zarządu RR Security.

Czy zezwalać? Komu, w jakim zakresie, pod jakimi warunkami? I czy nie zagrozi to bezpieczeństwu cyfrowemu firmy? Menedżer RR Security uważa, że te pytania powinny padać nie tylko na spotkaniach (najlepiej wspólnych) działów IT i HR. Zaleca, by uwzględniać też opinie szefów zespołów. Oni mają najlepszy kontakt z poszczególnymi pracownikami, znają specyfikę ich zadań, potrzeby i poziom odpowiedzialności.

— Najgorsze to zostawić sprawy ich własnemu biegowi. Jeśli praktyki BYOD zdążyły się już w firmie utrwalić zupełnie spontanicznie i bez kontroli kierownictwa, trzeba reagować. Wielu przedsiębiorców przymyka oko na tę niczym nieskrępowaną swobodę. Wydają się nawet cieszyć, że nie muszą inwestować w służbowy sprzęt, skoro pracownicy korzystają z prywatnego. Oszczędności w tym przypadku mogą się jednak okazać pozorne. Wyciek ważnych danych kosztuje dużo więcej — tłumaczy Radosław Busiło.

Boleje nad tym, że wiele firm nie opracowało procedur bezpieczeństwa na wypadek np. kradzieży sprzętu mobilnego i utraty danych. To świetnie, że wielu, pracując zdalnie, nosi całe biuro w kieszeni. Sęk w tym, że zgubienie smartfona jest 15 razy bardziej prawdopodobne niż zgubienie laptopa.

— Nie brakuje przedsiębiorstw, które troszczą się o swoje dobra fizyczne, np. budynki, magazyny, środki transportu, a lekceważą — często dużo cenniejsze — zasoby wirtualne. Wejście w życie ponad rok temu rozporządzenia o ochronie danych osobowych uwrażliwiło niektóre firmy na wszystko, co się wiąże z bezpieczeństwem IT, niemniej sytuacja ciągle daleka jest od ideału — ocenia Radosław Busiło.

Zaufanie, ale też kontrola

Konsumenckie przyzwyczajenie do urządzeń przenośnych można wykorzystać na korzyść firmy. Dzięki temu nawykowi łatwiej przekonać pracownika do służbowych aplikacji mobilnych. Przykład: RR Security wyposaża swoich ochroniarzy w rozwiązanie GuardReport24 polskiej firmy Ad Info.

— Po zainstalowaniu w smartfonie GuardReport24 pracownik dysponuje listą zadań do wykonania. W sytuacjach alarmowych ma do dyspozycji także wszystkie aktualne procedury obiektu. Zamiast więc tracić czas na szukanie odpowiednich schematów, może od razu przystąpić do działania. To niewątpliwa wygoda dla naszych ochroniarzy — zachwala Radosław Busiło.

Według analiz Samsunga zacieranie granicy między aktywnością prywatną i zawodową pozwala oszczędzić nawet godzinę dziennie na pracę, bez uszczerbku dla jej jakości. Natomiast badania VMware pokazują związek między BYOD a wynikami firm w Polsce. Te o niższym wskaźniku wzrostu rzadziej akceptują osobisty sprzęt w pracy i niechętnie dają zatrudnionym od ręki dostęp do aplikacji pracowniczych. Opłaca się więc dać personelowi wolność, ale rezygnacja z kontroli może być samobójczą strategią.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu