Czytasz dzięki

ZAiKS umoczył pieniądze artystów

Karol Jedliński, Adrian Boczkowski
opublikowano: 09-02-2010, 07:18

Jeszcze kilka lat temu ZAiKS jak ognia unikał inżynierii finansowej. W końcu dał się wciągnąć w spekulacje 60 mln dolarów. Z fatalnym skutkiem.

Stowarzyszenie Artystów ZAiKS, które zbiorowo zarządza prawami autorskimi polskich twórców, ma spory problem. To lokata dolarowa, jaką ZAiKS założył w wakacje 2006 r., aby maksymalizować dochody z rezerw finansowych. Stowarzyszenie artystów miało zarobić miliony na osłabieniu złotego oraz na wyższym oprocentowaniu dolara. Teraz liczy straty.

Z naszych informacji wynika, że w lipcu 2006 r. ZAiKS kupił w Banku Pekao 60 mln USD za 195,6 mln zł (płacił po 3,26 zł za dolara) i wpłacił je na lokatę. Jednocześnie poprzez ten bank miał wystawić stosownie dużą opcję call na USD/PLN (dotarliśmy do notatki służbowej). Bank miał zarobić ponad 300 tys. USD na opcji i zainkasować dochód za wymianę walut. ZAiKS miał natomiast zyskać wyższe oprocentowanie depozytu (przy ówczesnych różnicach stóp procentowych różnica to ponad 2 mln zł rocznie), zabezpieczenie przed spadkiem wartości złotego i ponad 0,5 mln USD premii opcyjnej. Skok kursu USD do np. 4 zł oznaczałby wprawdzie pokaźną stratę na opcji, ale również zbliżony co do wartości zysk na posiadanych dolarach. Tu ryzyka dla ZAiKS i banku nie było (opcja byłaby pokryta realnymi dolarami z depozytu), a wypłata za wystawienie opcji trafiła od razu do kasy.

Jak doszło do transakcji? Dlaczego nie została zabezpieczona? Czy ZAiKS ma prawo spekulować? Co mówili jego przedstawiciele, gdy Związek Artystów Scen Polskich stracił miliony na głośnych inwestycjach? Czytaj we wtorkowym „Pulsie Biznesu”!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński, Adrian Boczkowski

Polecane