Zakaz cesji może być przemycony

Marlena Gałczyńska
opublikowano: 2004-03-15 00:00

Zakaz cesji wierzytelności w umowach z hipermarketami często oznacza wyrok dla małego dostawcy.

Kodeks cywilny dopuszcza cesję wierzytelności bez zgody dłużnika, chyba że bezpośrednia umowa między wierzycielem i dłużnikiem mówi inaczej. I ten właśnie warunek umiejętnie wykorzystują w Polsce hipermarkety, wprowadzając klauzulę zakazu cesji wierzytelności w swoich umowach z dostawcami.

Zła klauzula

Niewielki zapis niezwykle komplikuje życie polskim przedsiębiorcom, którzy, przy bardzo długich terminach płatności od hipermarketów, nie mają pieniędzy na codzienną działalność. A skorzystać z pomocy faktora nie mogą — bo tego zabrania umowa.

— Jeżeli odbiorca w kontrakcie z dostawcą wpisuje zakaz cesji wierzytelności, to po prostu nie zgadza się na skorzystanie przez dostawcę z faktoringu. Taka sytuacja jest szczególnie dotkliwa, gdy odbiorca z racji swojej uprzywilejowanej pozycji z jednej strony wymaga od dostawcy długich terminów płatności (90 dni), z drugiej — zakazuje mu uzyskania finansowania niezbędnego do zachowania płynności finansowej. Jeżeli do tego dodamy niską cenę za towar, to taka współpraca zamiast przyczynić się do rozwoju firmy dostawcy może stać się jego ostatnią transakcją — mówi Małgorzata Szymańska, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Polfactor.

Środowisko faktorów jest zdania, że zakaz cesji wierzytelności bez pisemnej zgody dłużnika stosują wszystkie hipermarkety, a także inne firmy mające na rynku pozycje monopolistyczne.

— Należy też pamiętać, że nie zawsze tego typu klauzule znajdują się w samej umowie handlowej z dostawcami. Często bywa, że są zapisane w ogólnych regulaminach dostaw obowiązujących w danym hipermarkecie i stanowią uszczegółowienie umowy — mówi Krzysztof Tempes, dyrektor Departamentu Finansowania Transakcji Handlowych Raiffeisen Faktoring Polska.

Zdarza się, że dostawcy zdają sobie sprawę z rzeczywistej sytuacji, dopiero po analizie dokumentów dokonanej przez faktora.

Powody

Sieci handlowe chcą zachować kontrolę nad tym, kto jest właścicielem ich zobowiązań. Faktorzy wskazują jednak, że usunięcie spornej klauzuli z umów, przysłużyłoby się nie tylko dostawcom i faktorom (którzy zyskaliby nowy rynek), ale też samym hipermarketom.

— Nie należy jednak zapominać, iż również w interesie sieci leży wyrażanie zgody na cesję wierzytelności, oczywiście z pozostawieniem sobie prawa do wyboru podmiotu nabywającego te wierzytelności. Wyrażając zgodę na cesję umożliwiają swoim dostawcom uzyskanie atrakcyjnego finansowania, a sobie — dostawy towarów o odpowiedniej jakości i cenie — mówi Krzysztof Tempes.

Początek zmian

Uregulowanie warunków wykupu zobowiązań sieci handlowych oraz odejście od praktyki stosowania klauzuli zakazu cesji wierzytelności w umowach hipermarketów to obecnie jeden z głównych celów firm zrzeszonych w Konferencji Instytucji Faktoringowych. Faktorzy przyznają, że w twardej polityce hipermarketów widać oznaki ,,odwilży”.

Sieci handlowe nadal stosują klauzulę zakazu cesji wierzytelności bez ich pisemnej zgody, jednak coraz częściej od niej odstępują. Nie jest to jednak zjawisko powszechne, a decyzje podejmowane są indywidualnie, zwykle wobec większych i pewniejszych dostawców.

Okiem eksperta

Cesja nie zawsze jest możliwa

Przepisy kodeksu cywilnego (art. 509) pozwalają wyłączyć możliwość cesji wierzytelności. Wszystko zależy od stron umowy. W przypadku, gdy godzą się na taką klauzulę, muszą ją honorować. W umowie można zastrzec, kto może być beneficjentem cesji, ponieważ dłużnikowi nie jest obojętne, kto jest jego wierzycielem.

Jeśli strony przewidziały termin zapłaty dłuższy niż 30 dni lub gdy w ogóle go nie przewidziały, to wierzyciel może żądać odsetek. Nalicza się je od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego do dnia zapłaty. Ustawa przewiduje także możliwość przeniesienia wierzytelności na osobę trzecią, np. firmy faktoringowe, jeśli nie sprzeciwiłoby się to umowie albo właściwości zobowiązania.

Robert Mikulski radca prawny kancelarii Mikulski & Stopczyk