Zakaz reklamy papierosów nie rozwiąże problemu

Robert Hanisz
opublikowano: 10-05-1999, 00:00

Robert Hanisz: zakaz reklamy papierosów nie rozwiąże problemu

REKLAMA PAPIEROSÓW: To przede wszystkim narzędzie konkurencji pomiędzy producentami. Nie zwiększa liczby palących, a jedynie zmienia udziały poszczególnych firm w rynku — uważa Robert Hanisz. fot. ARC

Posłowie z sejmowej Podkomisji ds. Zdrowia Publicznego od wielu miesięcy debatują nad ewentualnym wprowadzeniem w Polsce całkowitego zakazu reklamy wyrobów tytoniowych. Intencje pomysłodawców ustawy są szczytne: zmniejszyć liczbę palaczy oraz ograniczyć inicjację nikotynową dzieci i młodzieży. Według mnie natomiast, mamy tu do czynienia ze schematem myślowym — „wprowadzimy zakaz i problem zniknie”.

TEZA o skutecznej walce z konsumpcją wyrobów tytoniowych poprzez zakazanie reklamy nie znajduje potwierdzenia w doświadczeniach innych państw. W Norwegii zakaz wprowadzono w roku 1975. Trend konsumpcji w następnych latach nie zmienił się. Podobne doświadczenia mają za sobą Włochy (zakaz w 1962 r.), Finlandia (1978 r.) czy Islandia (1971 r.). W żadnym z tych krajów spadek liczby palaczy nie był szybszy niż w pozostałych krajach OECD, w których zakazu nie wprowadzono. Bezprecedensowy jest przykład Kanady, gdzie Parlament Federalny wprowadził zakaz reklamy, który został następnie zniesiony przez Sąd Najwyższy.

POMYSŁODAWCY naszej ustawy uważają, że reklama powoduje wzrost liczby palaczy, zwłaszcza wśród młodzieży i dzieci. Badania przeprowadzane w wielu krajach wskazują, że dzieci sięgają po pierwszego papierosa pod wpływem otoczenia: palących rodziców, rodzeństwa i rówieśników. Jaki z tego wniosek? Należy przede wszystkim zająć się edukacją młodzieży, rodziców i nauczycieli. Właśnie to postuluje Krajowe Stowarzyszenie Przemysłu Tytoniowego.

WEDŁUG MNIE reklama jest przede wszystkim narzędziem konkurencji pomiędzy producentami papierosów. Nie zwiększa liczby palących, a jedynie zmienia udziały poszczególnych firm w rynku. Jeśli producentom odbierze się to narzędzie — pozostanie im jedynie konkurencja cenowa, w efekcie której papierosy będą relatywnie tańsze, ale gorsze jakościowo.

TAK WŁAŚNIE stało się we Francji, gdzie w 1991 r. wprowadzono tzw. ustawę Evina, mającą na celu obniżenie poziomu spożycia tytoniu. W konsekwencji ceny papierosów spadły, pomimo powiązania przez rząd francuski wprowadzenia ustawy ze wzrostem podatków. Ta strategia nie tylko zawiodła, ale doprowadziła także do gwałtownego wzrostu przemytu papierosów. Rząd stanął przed problemami negatywnego wpływu zakazu reklamy na przychody skarbu państwa i zatrudnienie.

TAKI SCENARIUSZ może powtórzyć się w Polsce. Wzrost przemytu oznacza mniejsze obroty firm tytoniowych i handlu. Skutkiem będą z jednej strony mniejsze wpływy do budżetu, z drugiej natomiast spadek skupu krajowego tytoniu. Zakaz reklamy uderzy więc w byt 40 tysięcy plantatorów. Reklamy papierosów zawierają również ostrzeżenia zdrowotne, zajmujące 20 proc. ich powierzchni. Czy twórcy projektu ustawy mają pomysł, jak minister będzie ostrzegał przed skutkami palenia tytoniu w tak szeroki sposób? I kto za to zapłaci?

ZWOLENNICY ZAKAZU zapomnieli także o prawie konsumenta do informacji. W jaki sposób producenci będą informować o wprowadzaniu na rynek nowych marek lub udoskonalaniu już istniejących? Skąd konsument dowie się, że pojawił się papieros o niższej zawartości nikotyny lub substancji smolistych albo wprowadzono udoskonalone filtry? Wydatki na reklamę wyrobów tytoniowych w Polsce wyniosły w zeszłym roku około 50 mln USD. Zakaz spowoduje takie straty branży reklamowej. Oznacza to zmniejszenie liczby miejsc pracy oraz podatków płaconych przez agencje reklamowe czy media. Uważam, że o tych wszystkich skutkach społecznych i budżetowych posłowie podejmujący niedługo decyzję powinni pamiętać.

Robert Hanisz jest prezesem zarządu Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Hanisz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Zakaz reklamy papierosów nie rozwiąże problemu