Zakłady mięsne MAT złożyły broń

Grupa kapitałowa wystąpiła o upadłość likwidacyjną. Branża nie chce ich majątku.

Grupa MAT ma sieć 17 hurtowni działających na terenie Polski, ubojnię, zakład przetwórczy oraz wiele nagród za produkowane mięso i wędliny. Od 30 kwietnia na jej terenie działa nadzorca sądowy wyznaczony po złożonym przez spółkę wniosku o upadłość likwidacyjną. Prezes Zbigniew Kowalec nie miał wczoraj czasu, żeby z nami porozmawiać. Jak tłumaczył, ma spotkania z urzędem skarbowym i nadzorcą, który w ciągu 21 dni powinien sporządzić sprawozdanie dotyczące sytuacji spółki. Choć z dokumentów zgromadzonych w Krajowym Rejestrze Sądowym wynika, że jeszcze w 2010 r. firma miała 3,3 mln zł zysku netto przy przychodach wynoszących 279 mln zł, dla przedstawicieli branży mięsnej wniosek o upadłość grupy MAT nie jest zaskoczeniem. Sytuacji konkurenta nie chcą jednak komentować pod nazwiskiem.

— Na rynku od dawna mówi się o ogromnych zobowiązaniach spółki wobec dostawców, które sięgają kilkudziesięciu milionów złotych. Wśród wierzycieli jest duża grupa rolników — hodowców żywca wieprzowego, dostawców przetworów i dostawców drobiu — mówi pragnący zachować anonimowość menedżer z dużej spółki mięsnej.

Jego zdaniem, upadłość MAT to skutek przeinwestowania, braku dbałości o rentowności i zaniżania cen.

— Problemem spółki był brak specjalizacji. To, że w ciężkim dla branży okresie miała i ubojnię, i przetwórstwo, i sieć hurtowni, spowodowało, że nie była w stanie w żadnym z tych segmentów konkurować z przedsiębiorcami wyspecjalizowanymi w poszczególnych etapach produkcji — twierdzi nasz rozmówca. Inny duży producent potwierdza te informacje i uważa, że jeśli dojdzie do ogłoszenia upadłości, syndykowi trudno będzie sprzedać aktywa spółki.

— Większość producentów ma wolne moce produkcyjne, nie ma więc po co kupować kolejnych — komentuje anonimowo członek zarządu firmy z branży mięsnej.

— MAT miał małą i przestarzałą ubojnię, a sieć hurtowni — z powodu problemów finansowych — straciła udziały rynkowe, więc nawet ona nie jest atrakcyjna dla firm działających na tym rynku — dodaje rozmówca.

1,5 proc. Tyle, według danych Głównego Urzędu Statystycznego, wynosiła w 2011 r. średnia rentowność netto branży mięsnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu