Zakup lokomotyw dla PKP znowu poczeka

Katarzyna Kozińska
07-06-2002, 00:00

Za dwa tygodnie PKP powinny wybrać firmę leasingową, która będzie pośredniczyć w zakupie lokomotyw. Tymczasem elektrowozy nie czekają na polskiego przewoźnika, bo zostały już sprzedane włoskim odbiorcom.

Krzysztof Celiński, prezes Polskich Kolei Państwowych, zapowiedział na początku maja, że do 20 czerwca zarząd wybierze firmę leasingową, która sfinansuje zakup 18 lokomotyw od kanadyjskiego Bombardiera. Nieoficjalnie wiemy, że przewoźnik negocjuje z pięcioma liczącymi się grupami leasingowymi.

Zdaniem niektórych przedsiębiorców z branży transportowej, PKP nie uda się przygotować transakcji w tak krótkim czasie. Wartość zakupu szacuje się od minimum 100 mln zł (przy wyborze tańszego wariantu) do nawet kilkuset.

— Są firmy zainteresowane leasingowaniem dla PKP, ale chcą, aby gwarantem transakcji był Skarb Państwa. Nawet gdyby się na to zgodził, to ze względu na trudną sytuację budżetu mogłoby to być możliwe dopiero za kilka miesięcy — mówi chcący zachować anonimowość kooperant kolei.

— Żadna firma leasingowa nie zdecyduje się zaangażować takiej kwoty bez zabezpieczeń. Łatwo zrobić zastaw na wagonie towarowym, bo w razie konieczności można go upłynnić gdziekolwiek. Lokomotywę jednosystemową, przystosowaną do polskich warunków, byłoby bardzo trudno sprzedać. Leasingodawca będzie chciał dodatkowych zabezpieczeń — tłumaczy Henryk Klimkiewicz, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Anonimowy partner PKP twierdzi, że kilka miesięcy temu bardzo korzystną ofertę leasingu złożył przewoźnikowi amerykański GATX, właściciel Dyrekcji Eksploatacji Cystern.

— PKP nie podjęły negocjacji, a propozycja była warta rozważenia — mówi nasz rozmówca.

Nie udało nam się potwierdzić w zarządzie PKP tej informacji.

— Trwają negocjacje i spodziewamy się, że do końca czerwca wybierzemy firmę leasingową — podtrzymuje deklaracje prezesa Celińskiego Ewa Zagórska, rzecznik PKP.

Lokomotywy, które od trzech lat próbuje kupić PKP, w marcu tego roku zostały sprzedane. Bombardier, nie mogąc dłużej czekać, odstąpił je kolejom włoskim — za niższą cenę niż miały zapłacić PKP. Teraz domaga się od PKP wypłacenia kwoty, która jest różnicą między ceną ustaloną z PKP a wartością zapłaty Włochów.

— Sprawa leży w sądzie, ale jesteśmy skłonni wycofać wniosek, jeśli PKP zobowiążą się do kupienia lokomotyw — mówi Mirosław Szeleziński, prezes wrocławskiej spółki Bombardiera.

Zapewnia, że w razie potrzeby elektrowozy się znajdą — jeśli nie z zakładu we Wrocławiu, to z jednego z zagranicznych oddziałów Bombardiera. Powątpiewa jednak, czy kolej zdąży z przygotowaniem finansowania w tym roku.

Wartość wpływów ze sprzedaży Włochom 42 elektrowozów sięga 600 mln zł. W czasie prywatyzacji Pafawagu obiecywano inwestorowi, że PKP będą jego znaczącym klientem. Na razie wartość sprzedaży krajowym odbiorcom w 2001 r. nie przekroczyła 0,5 proc. z 208 mln zł obrotów Bombardiera w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Zakup lokomotyw dla PKP znowu poczeka