Zakupy w Polsce? Nadal są aktualne

Paulina Sztajnert
03-02-2006, 00:00

Przynajmniej 1 mld zł mają w tym roku zebrać spółki należące do Austriaków. Dzięki przejęciom w ubezpieczeniach życiowych?

Wiener Städtische, w którego rękach od dawna znajduje się Compensa, a od zeszłego roku także Royal TUnŻ, grupa Benefia i 63 proc. akcji Cigna STU, chce w tym roku zebrać z polskiego rynku 1 mld zł składki.

Po pierwsze — majątek

— Liczymy na ponad 500 mln zł przypisu ze spółek Compensy. Grupy Benefia i Royal dadzą około 200 mln zł, a Cigna STU — 63 proc. z 400 mln zł — mówi Franz Fuchs, prezes grupy Compensa.

W 2005 r. grupa miała 330 mln zł przypisu z ubezpieczeń majątkowych i 111 mln zł z życiowych.

— Grupa rośnie szybciej, niż się spodziewaliśmy: w 2005 r. o 18 proc. Plany mamy ambitne: powinna rosnąć przynajmniej o 20 proc. — prognozuje prezes.

Szczególny nacisk kładzie na część majątkową.

— W tym roku w tym segmencie będziemy rosnąć o blisko 16 proc., czyli dwa razy szybciej niż rynek — zapowiada Franz Fuchs.

Efekty mają być szybko widoczne. Celem grupy jest piąta pozycja na rynku polis majątkowych.

— Powinniśmy to osiągnąć w ciągu roku — mówi Franz Fuchs.

W dwa lata grupa chce wejść do pierwszej dziesiątki firm ubezpieczeń na życie. Obecnie zajmuje 15. pozycję. Cel jest więc ambitny, ale z pomocą mogą przyjść właściciele, dodając do kompletu kolejną firmę.

— Niewykluczone, że zdecydujemy się na nowe zakupy. Najpierw jednak chcemy przejąć pełną kontrolę nad Cigna STU — mówi prezes.

Rozpoczynając akwizycje, Wiener Städtische przeznaczył na nie 100 mln EUR, ale — jak twierdzi prezes — kwotę może powiększyć. Realizację planów mogą także wesprzeć zyski.

— Część życiowa grupy już wyszła nad kreskę i powinna w tym roku wypracować 5-6 mln zł zysku. Część majątkowa natomiast powinna wyjść na plus w 2007 r. — przekonuje prezes.

W realizacji bogatych planów ma pomóc także pozostawienie spółek pod własnymi markami.

— Chcemy przejąć portfel, ale zachować oddzielne sieci — tłumaczy Franz Fuchs.

Razem, ale osobno

Jego zdaniem, spółek nie należy łączyć: każda powinna działać tam, gdzie ma największe kompetencje. Benefii przypadnie w udziale współpraca z dilerami samochodowymi. Jej spółka życiowa, podobnie jak Royal, skupi się na sprzedaży polis o składce jednorazowej i usługach bancassurance. Specjalnością Cigny pozostaną ubezpieczenia finansowe i majątkowe, Compensy zaś — biznes masowy, polisy komunikacyjne, życiowe z regularną składką oraz grupowe.

Rynkowi eksperci dziwią się jednak, że Austriacy nie chcą wykorzystać efektu skali.

— Działamy osobno, ale efekt skali przynosi efekty: korzystamy chociażby z rabatów przy wspólnych zamówieniach. Pozwala to na zaoszczędzenie w grupie około 10 mln zł rocznie — zapewnia Franz Fuchs.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Sztajnert

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zakupy w Polsce? Nadal są aktualne