Zdaniem Erkki Liikanena, komisarza UE ds. Przedsiębiorstw i Społeczeństwa Informacyjnego, leki generyczne, które posiadają rejestrację krajową, a ich oryginalne pierwowzory — centralną rejestrację w UE, powinny być wycofane z rynku po 1 maja 2004 r.
— Postanowienia z traktatu akcesyjnego w sposób restrykcyjny ograniczają okres przejściowy (pięć lat na ponowną rejestrację leków) do wymogów jakości, bezpieczeństwa i efektywności bez respektowanie wymogów proceduralnych unijnego prawa. W przypadku produktów medycznych zatwierdzanych przez centralną procedurę rejestracyjną tylko Europejska Agencja posiada pełną dokumentację rejestracyjną. W konsekwencji rejestracje krajowe leków generycznych centralnie zatwierdzonych produktów stają się nielegalne i muszą być wycofane — twierdzi komisarz.
Polscy producenci uważają, że Komisja nie ma żadnych podstaw do takiego wniosku.
— To nieprawda, że narodowe urzędy rejestracyjne nie posiadają dossier rejestracyjnego produktów, które są dopuszczone w Polsce i jednocześnie zarejestrowane w procedurze centralnej. Komisja nie jest także organem sądowniczym uprawnionym do wydawania wiążących wykładni prawnych. KE próbuje tym samym przeforsować stanowisko, w którym prawo miałoby działać wstecz poprzez usiłowanie podważania decyzji wydanych zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem — podkreśla Maciej Adamkiewicz z Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Leków Generycznych i prezes firmy Adamed.