Niemiecki Zalando, jeden z europejskich liderów sprzedaży, m.in. obuwia przez internet, znów jest w modzie. Wczoraj akcje spółki drożały nawet ponad 10 proc., po tym jak szefowie firmy podnieśli prognozy wzrostu w tym roku i zapowiedzieli kolejną ofensywę inwestycyjną. Wyniki potentata wskazują, że najmocniejszym motorem rozwoju jest m.in. rosnąca sprzedaż w Polsce. Zalando ogłosiło, że jego tegoroczne przychody skoczą o 31 proc., czyli o 25 proc. więcej od poprzednich prognoz. Koncern zapowiedział budowę nowych centrów logistycznych w Niemczech i we Włoszech oraz zatrudnienie kolejnych 1,5 tys. pracowników. Jednocześnie nie błyszczy on rentownością, głównie z powodu porażki programu zakupów za pobraniem. Dziesiątki tysięcy klientów nigdy nie zapłaciło za przywieziony towar.
Zalando jeszcze przyspiesza kroku
opublikowano: 2015-08-13 22:00
18,5 mln EUR - tyle dodatkowych kosztów poniosło Zalando przez niezapłacone przesyłki za pobraniem.