Załoga BA wraca do pracy, loty wciąż zawieszone

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-08-12 18:10

Dwie trzecie pracowników British Airways (BA) strajkujących na londyńskim lotnisku Heathrow wróciło w piątek do pracy - poinformował przedstawiciel brytyjskiego przewoźnika.

Dwie trzecie pracowników British Airways (BA) strajkujących na londyńskim lotnisku Heathrow wróciło w piątek do pracy - poinformował przedstawiciel brytyjskiego przewoźnika.

    Powrotu do pracy odmawia wciąż około 300 osób z obsługi naziemnej.

    Mimo pozytywnego rezultatu negocjacji prowadzonych z pracownikami BA, zawieszenie lotów obowiązuje do godz. 21:00 czasu warszawskiego. Wcześniej dyrektor lotniska Heathrow, Mick Temple, poinformował, że "poważne zakłócenia" potrwają "kilka dni".

    Zawieszenie lotów dotknęło co najmniej 70 tys. pasażerów, którzy utknęli na Heathrow, jednym z największych lotnisk w Europie.

    Dzikie strajki pracowników zaczęły sprawiać kłopoty w czwartek. Noc z czwartku na piątek około tysiąca osób spędziło na terminalach lotniska, w fotelach lub na podłodze. Cztery tysiące pasażerów zostało rozlokowanych w pobliskich hotelach.

    Na lotnisku panował chaos, donoszono o przypadkach wyładowywania złości przez sfrustrowanych pasażerów na personelu.

    Zawieszenie lotów nastąpiło w szczytowym momencie sezonu letniego, blokując dziesiątki tysięcy podróżnych.

    Według szacunków, w czasie sierpniowego szczytu z samolotów BA korzysta dziennie ok. 100 tys. pasażerów. Dla większości z nich odmowa lotu to tylko opóźnienie wakacji czy powrotu z urlopu do domu i pracy. Dla części jednak, zmuszonych do podróżowania w ważnych sprawach rodzinnych, zdrowotnych czy służbowych, to prawdziwy dramat.

    Strajki pracowników obsługi naziemnej oraz solidaryzujących się z nimi pracowników transportowych, kierowców autobusów i bagażowych doprowadziły w czwartek do zawieszenia na Heathrow około 120 lotów British Airways. W sumie odwołano ok. 500 lotów.

    Pierwotną przyczyną kłopotów BA jest "nieoficjalny" strajk pracowników firmy Gate Gourmet, która zapewnia poczęstunek na pokładzie samolotów BA startujących z Heathrow. Strajk ten rozpoczął się już w środę, po decyzji firmy o zwolnieniu kilkuset osób i zatrudnieniu pracowników sezonowych.

    Część pozostałego personelu służb lotniskowych i transportowych przyłączyła się do protestu na znak solidarności. Ponieważ zarząd British Airways nie został poinformowany o proteście, na Heathrow, jednym z dwóch największych europejskich portów lotniczych, zapanował chaos. 

    Już w środę na pokładach samolotów BA serwowano pasażerom jedynie wodę mineralną, kawę i herbatę.