Założyciele walczą o CCz
Dzięki przejęciu częstochowskiego Cefarmu coraz bardziej realne stają się plany zwiększenia do 20 proc. udziału w rynku warszawskiego dystrybutora leków, spółki Prosper. Sprawa wejścia inwestora do Cefarmu jest jednak bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać.
Tadeusz Wesołowski, prezes Prospera, nabył od powiernika 80 proc. akcji Cefarmu Częstochowa, płacąc za nie 9 mln zł. Z naszych ustaleń wynika, że udziały skupował Włodzimierz Pyzik, szef Cefarmu, który nabywał je od załogi płacąc po 100 zł za walor.
Akcjonariusze CCz, którzy nie zgadzają się na wejście inwestora, uważają, że został złamany statut spółki zawierający uprzywilejowane prawo pierwokupu walorów dla założycieli spółki. Naruszone zostały także prawa mniejszościowych udziałowców. Do sądu złożone zostały wnioski o unieważnienie części zawartych do tej pory transakcji kupna-sprzedaży z prezesem Pyzikiem. Wnioskodawcami byli m.in. czterej założyciele Cefarmu Częstochowa. Ich zdaniem, skupowanie akcji odbywało się według nieprzejrzystego regulaminu obrotu, który stoi w sprzeczności ze statutem.
Trudno jednak powiedzieć, czy wszystko odbywało się niezgodnie z prawem, gdyż w trakcie ostatniego, wrześniowego WZA spółki miało dojść do przegłosowania zmian w statucie ograniczających prawa założycieli spółki. Ci ostatni uważają przy tym, że uchwały zatwierdzono głosami, które zostały „źle kupione“ przez prezesa Pyzika.
Z kolei zdaniem Prospera, wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Stanisław Rachelski, przewodniczący rady nadzorczej Prospera, dodaje, że zmiany w statucie zostały zarejestrowane przez sąd, który odrzucił apelację złożoną przez część akcjonariuszy.
— Nie podjęlibyśmy się tego typu transakcji, gdyby istniał choćby cień ryzyka — tłumaczy Stanisław Rachelski.